Impert, któremu MNI Telekom zarzuca podpisywanie umów, szkodzących Neotelowi, dowiedział się o doniesieniu z komunikatów giełdowych PPWK i MNI oraz z "Parkietu". Nie zgadza się ze stawianymi mu zarzutami.

Przypomnijmy, że MNI Telekom uważa, iż zarząd Neotela podpisał niekorzystne dla tej firmy umowy z lubelską spółką Dinet, której zlecał od lat pozyskiwanie klientów. Umowy dotyczyły m.in. pożyczek, których zwrotu Neotel, pod nowymi rządami, domaga się teraz od Dinetu także na drodze sądowej.

" (...) zaskakujące dla mnie jest oskarżenie mnie o nieprawidłowości w zarządzaniu spółką Neotel i działanie na jej szkodę. W okresie w którym pełniłem w tej spółce funkcję prezesa zarządu, tj. od kwietnia 2008 do maja 2009 odniosła ona wymierne sukcesy biznesowe" - napisał w oświadczeniu przesłanym do redakcji Jacek Impert.

Według niego, pomimo spadku stawek telekomunikacyjnych Neotel odnotował w tym okresie 12 proc. wzrost przychodów, liczba jego klientów i obsługiwanych linii telefonicznych przyrosła o 30 proc., trzykrotnie wzrosła liczba pozyskiwanych klientów, a jednocześnie ograniczony został poziom utraty klientów, trzykrotnie wzrosła liczba świadczonych, kluczowych dla spółki, usług WLR (abonament na mocy umów hurtowych z Telekomunikacją Polską), rozwinięte zostały struktury działu sprzedaży spółki, z sukcesem rozpoczęto świadczenie usług w nowym dla niej segmencie - klientów indywidualnych. "Wymierne efekty tych działań widoczne są do dnia dzisiejszego" - uważa Impert. Jego zdaniem to efekt pracy zespołu Neotela, w tym również firmy Dinet będąca od początku historii spółki kluczowym partnerem w obszarze rozwoju sprzedaży.

Według Imperta, Dinet wywiązywała się ze wszystkich obowiązków, a pożyczki spłacała systematycznie i zgodnie z ustalonymi zasadami."Wstrzymanie spłat pożyczek przez Dinet, nastąpiło w wyniku zerwania wszystkich umów przez nowy zarząd Neotela" - napisał Impert.Przypomniał, że kierując się dobrem Neotela zdecydował się objąć funkcję prezesa Długich Rozmów w momencie, gdy na jaw wyszły problemy z opcjami walutowymi tego operatora, a poprzedni zarząd złożył rezygnację.

"Potencjalnie możliwa w tamtym okresie upadłość Długich Rozmów, z racji silnej integracji operacyjnej, technologicznej i produktowej z Neotelem, zagrażała jego funkcjonowaniu (Neotel jako wirtualnym operator świadczył usługi większości swoich klientów przy wykorzystaniu infrastruktury i usług DRSA). Jak jest ogólnie wiadomo w wyniku procesu negocjacji z bankiem udało się zawrzeć ugodę, której warunki pozwalają spółce DRSA na dalsze funkcjonowanie i za mojej kadencji od początku 2009 r. spółka ta po raz pierwszy od 2007 roku zaczęła osiągać zyski z działalności operacyjnej" - napisał Impert.

"Podsumowując, przypuszczam iż prawdziwe powody wysunięcia wobec mnie zarzutów wymienionych w komunikatach spółek MNI i PPWK, nie wynikają z merytorycznej oceny mojej pracy, a są jedynie próbą uchylenia się od wywiązania z szeregu umów" - ocenił Impert.