W 2009 roku rynek stacjonarnego dostępu do Internetu zwolnił. W Polsce przybyło 493 tys. abonentów tej usługi – wynika z danych Telekomunikacji Polskiej. To o 27 proc. mniej niż w 2008 roku.
[srodtytul]Przychód rósł szybciej [/srodtytul]
Jak szacuje TP, w grudniu z usługi dostępowej korzystało nieco ponad 6 mln użytkowników, o 8,8 proc. więcej niż w 2008 roku. Oznacza to, że po raz pierwszy wzrost liczby abonentów Internetu był wolniejszy niż przychodów branży z tej usługi. Według różnych szacunków wpływy operatorów z usługi dostępowej wyniosły bowiem w ubiegłym roku od 3,3 mld do 4 mld zł, powiększając się o ponad 10 proc. Według Netii, alternatywnego operatora stacjonarnego, internautów było w grudniu 5,6 mln. Jej zdaniem lokalne sieci ethernetowe mają 700 tys. użytkowników, a nie milion, jak sądzi operator narodowy.
[srodtytul]Winne popyt i gospodarka [/srodtytul]
– Na spadek tempa wzrostu rynku złożyło się kilka elementów, w tym m.in. spowolnienie gospodarcze. Na wyniku 2009 roku zaważyły przede wszystkim drugi i trzeci kwartał, gdy podłączono średnio w kwartale około 100 tys. klientów szerokopasmowego dostępu do Internetu, a nie około 140 tys., jak wcześniej – uważa Andrzej Kondracki, szef departamentu relacji inwestorskich w Netii.
Tomasz Kulisiewicz, analityk firmy Audytel, winą za wyhamowanie rynku obarcza głównie brak popytu. Podobnie Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. – Trzeba pamiętać, że rośnie rynek mobilnego Internetu, a poza statystykami są abonenci małych przedsiębiorców. Z danych, które uzyskaliśmy, wynika, że posiadają oni w sumie 1 mln abonentów – komentuje szefowa UKE.
Według Kondrackiego przez trzy–cztery lata operatorzy mogą podłączać około 500 tys. abonentów rocznie. Netia w ubiegłym roku zdobyła 145 tys. klientów Internetu. TP – 80 tys. Dialog poda wyniki w piątek, ale szacować można, że mógł zwiększyć bazę abonentów o około 27 tys., do około 167 tys. Multimedia Polska szacują zaś, że sieci kablowe zdobyły 213 tys. abonentów Internetu.