Koniec roku dla Komputronika, jak twierdzi Wojciech Buczkowski, prezes spółki, był nadzwyczaj dobry, jeśli chodzi o sprzedaż sprzętu IT. – Spodziewaliśmy się, że to będzie udany okres, ale wyniki przeszły nasze oczekiwania – mówi.
[srodtytul]Święta z komputerem[/srodtytul]
Szczególnie pozytywnie wypadł grudzień. – Klienci najwyraźniej bardzo wzięli sobie do serca zapowiadaną podwyżkę VAT i tłumnie ruszyli?po zakupy – tłumaczy Buczkowski. Twierdzi, że październik i listopad również nie były złe, dlatego cały IV kwartał, który dla poznańskiej spółki jest trzecim kwartałem roku obrotowego (kończy się 31 marca), zapowiada się obiecująco. Nie zdradza jednak wyników.
Zupełnie inna sytuacja miała miejsce przed rokiem. Komputronik poczynił spore zakupy, przygotowując się na okres wzmożonej sprzedaży, a klienci nie dopisali. Spowodowało to, że w I kwartale 2010 r. spółka musiała opróżniać magazyny, sprzedając sprzęt po obniżonych cenach.
Buczkowski ostrożnie wypowiada się na temat I kwartału. – Mam nadzieję, że rewelacyjna sprzedaż grudniowa nie?oznacza, że sklepy w pierwszych tygodniach tego roku będą świeciły pustkami – powiedział. Nie chce mówić na temat spodziewanych wyników?za bieżący kwartał i za cały bieżący rok obrotowy. – Znaczenie dla wyników mogą mieć nawet takie czynniki jak sroga?zima,?na którą przecież nie??mamy żadnego wpływu– oświadcza.
Podtrzymuje jednak wcześniejsze deklaracje, że obroty powinny być nieco większe niż rok wcześniej. W roku obrotowym 2009/2010 (trwał aż pięć kwartałów) grupa miała 982 mln zł przychodów i 1,8 mln zł straty netto. Wynik netto ma być znacząco lepszy niż rok temu. Po sześciu miesiącach obroty wynoszą 373 mln zł (360 mln zł rok wcześniej), a zysk netto 2 mln zł (3,7 mln zł straty). Spółka nie wypłaci jednak dywidendy. – Priorytetem jest zmniejszenie zadłużenia – wyjaśnia prezes. Nie planuje też większych inwestycji. Chce za to zrobić przegląd sieci sprzedaży. – Nie wszystkie galerie handlowe znalazły dla siebie miejsce na rynku. Nie chcemy być w takich lokalizacjach – wyjaśnia.
[srodtytul]Bez Karenu łatwiej[/srodtytul]
Istotny wpływ na wyniki skonsolidowane Komputronika, oprócz poprawy sprzedaży, ma również wprowadzenie inwestora strategicznego do Karenu (firmy powiązane z Haliną Paszyńską). Karen przynosił straty, które teraz nie są już konsolidowane.
Komputronik zostawił sobie markę Karen. Dodatkowo będzie mógł sprzedać w ciągu dwóch lat pozostałe papiery Karenu (obecnie Clean&Carbon Energy) akcjonariuszom większościowym za nie mniej niż 48 mln złotych.Buczkowski zdradza, że Komputronik wykorzysta markę Karen do prowadzenia sklepu internetowego ze sprzętem z dolnej półki.