Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są bezpośrednie konsekwencje eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie dla globalnych cen ropy naftowej.
- Jakie inicjatywy stabilizacyjne podejmuje międzynarodowa społeczność w obliczu kryzysu dostaw surowca.
- Jak ewoluują prognozy dotyczące czasu trwania konfliktu oraz jego długoterminowych reperkusji dla rynków.
- Ile baryłek ropy dziennie może zniknąć z rynku wskutek regionalnych ograniczeń wydobycia.
- Jak te globalne zmiany przekładają się na hurtowe i detaliczne ceny paliw w Polsce.
To dlatego ceny ropy bez trudu przebiły się przez psychologiczną granicę 100 dol. za baryłkę Brenta, a w niektórych transakcjach sięgnęły prawie 120 dol. Czyli wzrosły o 29 proc. od poziomu sprzed konfliktu. Jest to najwyższy poziom od 2020 r. To wszystko przy wzmacniającym się dolarze. I wiadomo, że sytuacja nie będzie się uspokajać. Wręcz przeciwnie, i USA, i Izrael zapowiadają pogłębienie tego konfliktu. Co mają na myśli, pokazała ostatnia noc i bombardowania w Iranie.
Czytaj więcej
Ceny ropy zbliżyły się w nocy z niedzieli na poniedziałek do 120 dolarów za baryłkę. Później jedn...
Będą interwencje G7 i MAE
Przy tym ropa drożałaby dalej, gdyby nie publikacja w „Financial Times”. Brytyjski dziennik ujawnił, że kraje G7 we współpracy z Międzynarodową Agencją Energii rozważają skoordynowaną akcję uwolnienia części zapasów.
Kraje OPEC robią, co mogą, aby w obecnych bardzo trudnych warunkach dostarczyć ropę na rynki. Ale Arabia Saudyjska poinformowała swoich odbiorców, że nie jest w stanie wywiązać się z dostaw i sprzedaje ropę w transakcjach natychmiastowych.