[mail=bartlomiej.mayer@parkiet.com]bartlomiej.mayer@parkiet.com[/mail]
Czysty skonsolidowany zysk wypracowany przez Police w ostatnim kwartale zeszłego roku okazał się ponad dwa razy wyższy, niż szacowali analitycy. Rynkowy konsensus mówił o rezultacie na poziomie 20,7 mln zł, a chemiczna grupa pokazała wynik sięgający blisko 47 mln złotych.
[srodtytul]Nie tylko koniunktura[/srodtytul]
W efekcie zakłady zamknęły miniony rok z prawie 26 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Analitycy zauważają, że spółka uzyskała tak dobry wynik w dużym stopniu dzięki zastosowaniu tarczy podatkowej. Przypomnijmy, że poprzedni rok Police zakończyły ze stratą netto sięgającą prawie 424 mln zł.
– Widać, że Police korzystają teraz z bardzo dobrej koniunktury na rynku nawozów. Dzięki niej spółce udało się pod koniec zeszłego roku zwiększyć zarówno wolumen sprzedaży, jak i podnieść ceny produktów – zauważa Monika Kalwasińska z Domu Maklerskiego?PKO?BP. Dodaje, że na korzyść zakładów podziałała także stabilizacja cen surowców. – Dzięki niej Police wypracowały bardzo wysoką marżę, 16 proc. brutto – komentuje Kalwasińska.
– Wyniki w I kwartale nie powinny być gorsze niż w ostatnim kwartale 2010 r., otoczenie jest lepsze niż w trzech ostatnich miesiącach zeszłego roku – powiedział wczoraj prezes Polic Krzysztof Jałosiński. Dodatkowy efekt powinna dać także prowadzona w zakładach restrukturyzacja.
[srodtytul]Wyższe wykorzystanie mocy[/srodtytul]
Jałosiński zapowiedział też, że Police powinny w tym roku zwiększyć wykorzystanie mocy produkcyjnych. W zeszłym roku wynosiło ono około 80 proc., w tym miałoby sięgnąć 90 proc.
– Będzie to możliwe dzięki zwiększeniu produkcji, głównie w segmencie nawozowym, który dominuje w produkcji Polic – powiedział szef zakładów.
[srodtytul]I kwartał lepszy niż IV[/srodtytul]
– Ten kwartał powinien być znacznie lepszy niż ostatni zeszłego roku – uważa Łukasz Prokopiuk z DM?IDM SA. – Dotychczasowe tendencje rynkowe się utrzymują, ponieważ nawozy nadal drożeją – dodaje Kalwasińska. – Problem w tym, że zaczynają także rosnąć ceny surowców, szczególnie fosforytów. Sytuację komplikuje dodatkowo sytuacja w Afryce Północnej, skąd prowadza się ten surowiec – przypomina analityk z DM?PKO?BP.
Zarząd zakładów bierze to pod uwagę i dlatego ma w planach wprowadzenie na rynek zmodyfikowanych produktów, opartych w mniejszym stopniu na surowcach z zagranicy, a w większym na półproduktach dostępnych w kraju. W szczególności chodzi o kwas azotowy, który Police mogłyby kupować z ZAK (Jałosiński jeszcze do stycznia tego roku kierował tamtejszymi zakładami).
– Jeśli weźmie się pod uwagę dobrą koniunkturę, trwającą restrukturyzację i redukcję kosztów, to można przypuszczać, że wyniki roczne zakładów będą lepsze niż w 2010 r. – twierdzi Kalwasińska. – Ten rok z całą pewnością zakończy się w Policach na plusie – mówi z kolei Prokopiuk – Nie zdziwiłbym się, gdyby czysty zysk zakładów sięgnął nawet 100 mln zł – dodaje.
[srodtytul]Dobry rok dla chemii [/srodtytul]
Police są pierwszą dużą firmą chemiczną notowaną na warszawskiej giełdzie, która opublikowała swoje wyniki finansowe za ostatni kwartał 2010 r.
Analitycy są przekonani, że wszystkie spółki z tego sektora pokażą znacznie lepsze rezultaty niż przed rokiem. Ich przychody w IV kwartale 2010 r. powinny być co najmniej o kilka procent wyższe niż rok wcześniej. Natomiast w wypadku Azotów Tarnów sprzedaż mogłaby wzrosnąć nawet o oko- ło 70 proc. – wynika z rynkowego konsensusu. Zamiast strat – i Ciech, i Puławy, a także Azoty Tarnów powinny pokazać dodatnie wyniki netto – uważają analitycy.