[b]Na debiucie tylko nieco ponad 3 proc. wzrostu kursu. Wszyscy spodziewali się jednak ok. 10 proc. Jak pan w takim razie ocenia wasze wejście na giełdę?[/b]
[b]Jarosław Zagórowski[/b]: On pokazuje, że prowadzimy po prostu porządny, stabilny biznes, że nie jesteśmy firmą liczącą na jakieś nagłe skoki w jedną czy w drugą stronę. Chcemy budować naszą wartość spokojnie i stabilnie, dlatego mimo wszystko uważam, że ten debiut to duży sukces.
[b]A myśli pan, że prognozy analityków mówiące o wzroście kursu JSW w ciągu roku o kilkadziesiąt złotych sprawdzą się?[/b]
W tym momencie to my już musimy podporządkować się temu, co będzie działo się na giełdzie. Jeśli ogólny trend będzie rosnący, to pewnie nam się to uda.
[b]Wszyscy mówią, że Jastrzębie otwiera drogę na giełdę innym śląskim spółkom węglowym. Zgodzi się pan z tym stwierdzeniem? [/b]
Oczywiście, bo jeśli wszyscy się przekonają, że giełda jest dobrym rozwiązaniem, że nie ma się czego bać i wszystkie „demony prywatyzacyjne” pochowamy do szafy przy okazji debiutu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to inni pójdą naszą drogą.
[b]Kiedy JSW wskoczy do indeksu największych spółek WIG20?[/b]
Ja mam nadzieję, że do końca tego roku. Teraz po prostu musimy pracować, by zbudować wartość naszej firmy na tyle, by stało się to faktem.
Dziękuję za rozmowę.