Analitycy zwracają uwagę, że w ostatnim czasie ceny spotowe węgla koksowego znów wkroczyły na wysoki poziom 300 dolarów za tonę w związku ze zniszczeniami, jakich dokonał cyklon w Australii. – Oczekiwalibyśmy stopniowej normalizacji cen spot, jednak wyższe od oczekiwanych ceny surowca z pewnością przełożą się pozytywnie na wyniki JSW w 2017 r. i być może w 2018 r. Ponadto okazało się, że w tym samym czasie bilans spółki poprawił się do tego stopnia, że niepotrzebna stała się ratunkowa emisja akcji, co potwierdziło oświadczenie przedstawicieli rządu – podkreśla Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.

Analitycy zwracają też uwagę, że pomimo protestów związków zawodowych jastrzębskiej grupie udało się przenieść do Spółki Restrukturyzacji Kopalń trudne aktywa, czyli kopalnię Krupiński i Jas-Mos. – Jeśli nasze założenia są słuszne, spółka powinna być w stanie nie tylko spłacić całe zadłużenie, ale także zakończyć 2017 r. z 1,8 mld zł gotówki netto na koncie – twierdzi Prokopiuk. Szacuje on, że ten rok JSW zakończy z zyskiem netto sięgającym 2,78 mld zł.

Także Paweł Puchalski z DM BZ WBK oczekuje znakomitych wyników JSW za I kwartał i przewiduje, że spółka zmieni się w żyłę złota.

Sytuacja w kolejnych kwartałach jest niepewna, tym bardziej że negocjacje cen benchmarkowych na II kwartał zostały zawieszone do maja. Ostatnie wiadomości płynące z Chin o możliwych kolejnych ograniczeniach wydobycia dają jednak nadzieję, że ceny węgla koksowego utrzymają się na wysokim poziomie. box