Reklama

Nie ma biznesu, w który wpisane są same zyski

Maria Rotkiel | Z psycholożką, trenerką i doradcą rozmawia Aneta Wieczerzak-Krusińska
Nie ma biznesu, w który wpisane są same zyski

Foto: ROL

Do redakcji „Parkietu" piszą inwestorzy, którzy stracili mniejsze lub większe pieniądze. Ryzykując, mieli nadzieję na duże zyski i wydają się zaskoczeni, że sytuacja potoczyła się nie po ich myśli. Może więc giełda nie jest dla wszystkich?

To, w jaki sposób podchodzimy do zarabiania, oszczędzania oraz inwestowania pieniędzy, wynika z naszej dojrzałości i osobowości. Dlatego wyróżniamy dwa skrajne typy. Na jednym biegunie znajdują się osoby zachowawcze, na drugim zaś ryzykanci. Pierwszy z tych typów z reguły bardzo rzetelnie i gruntownie przygotowuje się do inwestowania, czyli zdobywa wiedzę i szacuje ryzyko. Jednak mimo że widzi niewielkie ryzyko straty i dużą szansę na zysk, to jego decyzje są asekuracyjne. O takich osobach mówimy, że dmuchają na zimne. Z kolei ryzykanci mniej czasu poświęcają na zdobywanie wiedzy o lokowaniu kapitału, ale są w stanie zapłacić wysoką cenę – nie tylko finansową, ale i emocjonalną, bo niepewność inwestycji wiąże się z adrenaliną i nerwami.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama