Reklama

Starszy brat kosiarki

Honda S800 – mini coupé z połowy lat 60. to uroczy samochód sportowy, który zawróci w głowie zarówno płci pięknej, jak i tej naszpikowanej testosteronem

Publikacja: 24.07.2015 06:00

To kompaktowe coupé wyprodukowano w 1967 roku – jego cena to 90 000 zł. Sportowe modele Hondy odnios

To kompaktowe coupé wyprodukowano w 1967 roku – jego cena to 90 000 zł. Sportowe modele Hondy odniosły wielki sukces, także poza ojczyzną. Niewielka masa sprawia, że mimo 67 KM mocy, S800 zapewnia na drodze sporo emocji.

Foto: Archiwum

Krótkie rozeznanie wystarczyło, by dojść do wniosku, że Honda w tej rubryce dziś właśnie debiutuje. Ta japońska korporacja, założona w 1948 roku przez Soichiro Hondę, to kolos produkujący: samochody, motocykle, skutery, samoloty, silniki (z liczbą 25 milionów rocznie jest dziś największym producentem silników na świecie), maszyny budowlane, rolnicze, roboty i czort wie, co jeszcze.

Pomysłów Japończykom nie brakuje, w ich ofercie jest np. Honda Mean Power – najszybsza na świecie kosiarka do trawy napędzana 109-konnym silnikiem 1.0, która „setkę" osiąga w 4 sekundy i rozpędza się do około 200 km/h. Samo koszenie trawy nie jest jednak tak ekstremalne – odbywać się może z prędkością „tylko" 24 km/h.

Zanim jednak powstał ten koncern i spełniły się marzenia 15-letniego Soichiro, zakochanego w szybkich samochodach, odbył on długą drogę, poprzez praktyki w warsztacie, potem własny zakładzik, opatentowane w 1929 roku metalowe szprychy, fabrykę pierścieni tłokowych i pracę przy konstruowaniu aut sportowych. Te doświadczenia doprowadziły go do uruchomienia własnej fabryki, produkującej rowery napędzane silnikiem, tzw. mopedy. To one właśnie były pierwszymi produktami marki Honda. Już w 1949 roku zadebiutował jednak pierwszy motocykl, a w 1953 roku mały dostawczy samochód T360, który odniósł wielki sukces.

Soichiro Honda miał zawsze wielką pasję do aut sportowych i postanowił wyprodukować pierwszy seryjnie produkowany taki samochód. Tak w 1963 roku narodził się mały dwuosobowy kabriolet – Honda S500. Choć jego 44-konny silnik nie kojarzy nam się dziś z wyczynowymi osiągami, wóz potrafił ładnie „popylać". Już po roku zastąpiono go udoskonaloną konstrukcją, modelem S600, który oferowany był jako kabriolet i coupé. Pojemność silnika wzrosła z 531 do 606 cm, moc do 57 KM, co pozwalało rozpędzić się do 145 km/h.

Honda S600 była pierwszym masowo oferowanym przez Hondę samochodem i równocześnie pierwszym dostępnym w dwóch wersjach. A właściwie w trzech, ponieważ pojawiła się wkrótce odmiana specjalna SM600, z ekstrawyposażeniem obejmującym m.in. specjalną antenę w daszku przeciwsłonecznym pasażera, lepsze poduszki w siedzeniach, szyny pod siedzeniem pasażera w celu szybkiego usunięcia fotela, a także ogrzewanie, radio i głośniki, światła cofania oraz zapalniczkę. Wow!

Reklama
Reklama

Sukces był wielki, łącznie, w niespełna trzy lata, modelu S600 wyprodukowano ponad 13 tys. sztuk. Otworzył on drogę swojemu następcy, Hondzie S800, która pojawiła się już w 1966 roku i była produkowana do 1970 roku, również jako dwudrzwiowe coupé lub kabriolet. W S800 pracował już silnik o pojemności 791 cm i mocy 67 KM. Prędkość maksymalna wynosiła 158 km/h, przyspieszenie 0–100 km/h 13,6 s.

W tamtym okresie sportowe Hondy okazały się niemałą konkurencją dla klasycznych wozów brytyjskich, nad którymi górowały wysokoobrotowymi silnikami, o prawdziwie sportowej charakterystyce, wywodzącej się wprost z motocykla.

Wypatrzony tutaj egzemplarz S800 w czerwonym kolorze czeka w Belgii i wyceniony został na około 90 tys. zł. Ślicznotka, nieprawdaż? Jeśli jednak marzy nam się inny kolor lub wolimy wersję bez dachu, wystarczy poszukać. Powodzenia!

[email protected]

Parkiet PLUS
Wzmocnić Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny
Parkiet PLUS
Mimo wzrostu płac Polacy zmniejszają świąteczne wydatki i biorą kredyty
Parkiet PLUS
Kluczowe rynkowe trendy 2025 r., które będą rzutować na 2026 r.
Parkiet PLUS
Mikołajkowy prezent dla kredytobiorców od RPP. Ale nie dla deponentów
Parkiet PLUS
Czy polskie społeczeństwo w sferze finansowej postępuje uczciwie?
Parkiet PLUS
Inwestorzy nie boją się o obligacje deweloperów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama