Reklama

Unikat znad Sekwany

Synonimem technologicznej rewolucji Citroëna, który od początku słynął z nowatorskich rozwiązań, był model DS, zaprezentowany po raz pierwszy w 1955 roku, na paryskich targach motoryzacyjnych. Jego rzadko spotykaną wersją, wartą przypomnienia, jest DS19 Chapron Concorde.
Citroen DS 19 Chapron Concorde – piekielnie rzadki i diabelsko drogi.

Citroen DS 19 Chapron Concorde – piekielnie rzadki i diabelsko drogi.

Foto: Archiwum

Andre Citroën już w 1908 roku zainteresował się motoryzacją, a o słuszności kierunku działania przekonała go wizyta w amerykańskiej fabryce Henry'ego Forda. Zaczął po pierwszej wojnie światowej, w roku 1919, i od początku stawiał na innowacyjność i jakość oraz marketing. To Citroën jako pierwszy wprowadził m.in. przedni napęd.

Nigdy dość przypominania historii tej francuskiej marki, która ma swe początki w Polsce. To właśnie nad Wisłą, na początku XX wieku, 23-letni inżynier poznał technologię kół zębatych o daszkowym uzębieniu. Zachwycony ich skutecznością, nabył patent i rozpoczął we Francji ich produkcję. Błyskawicznie odniósł sukces, bo zębate przekładnie Citroëna stosowano nie tylko w większości francuskich samochodów, ale i prestiżowych limuzynach Rolls-Royce'a, a nawet w sterze „Titanica". Zazębienie daszkowe przyniosło więc Citroënowi bogactwo i sławę, a on je unieśmiertelnił, czyniąc z tego wzoru logo swej firmy, znane do dziś.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama