Reklama

Samochody dla zarządów: wynajęte, nie kupione

Od Skody Superb po Bentleya Continentala. Polscy menedżerowie najwyższego szczebla wybierają najróżniejsze samochody od klasy premium wzwyż. I nie zależy to na ogół od wielkości firmy, którą kierują.
Samochody dla zarządów: wynajęte, nie kupione

Foto: Archiwum

Kiedyś posiadanie luksusowego samochodu było symbolem bogactwa. Autor tego tekstu rozmawiał na początku drugiej połowy lat 90. z właścicielem istniejącej do dziś firmy kosmetycznej. Powiedział, że jego marzeniem było posiadanie garnituru od Hugo Bossa i Porsche. Rzeczywiście – ubrany był w ten garnitur, a na ulicy stał wspomniany samochód. Ale na oba marzenia przeznaczył sporą część początkowych zysków firmy.

Teraz wszystko jest znacznie prostsze, a przede wszystkim tańsze. Wysiadający z luksusowej limuzyny prezes niekoniecznie jest jej właścicielem. Najczęściej nie jest. Samochód jest leasingowany – przez niego samego, a na ogół przez firmę, którą kieruje. Podobnie jak samochody innych pracowników różnego szczebla, a także członków rady nadzorczej.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama