Reklama

Niezależność NBP to filar sukcesu Polski

Marcin Petrykowski | z dyrektorem agencji ratingowej Standard & Poor's w Europie Środkowo-Wschodniej rozmawia Grzegorz Siemionczyk
Niezależność NBP to filar sukcesu Polski

Foto: PARKIET

Wśród wielu spiskowych teorii, które pojawiły się po styczniowej obniżce ratingu Polski przez agencję Standard & Poor's, warta uwagi wydaje mi się jedna: ekonomiści Bank of America-Merrill Lynch twierdzą, że S&P potraktowała Polskę ostrzej niż dwie konkurencyjne agencje, bo kilka lat temu na Węgrzech zbyt późno zareagowała na reformy Orbana.

Każdy rating jest opinią niezależną, będącą wynikiem transparentnego procesu analitycznego, opartego na globalnie przyjętej metodologii. Bazuje na łatwo mierzalnych i porównywalnych kryteriach. Zarówno metodologię, jak i wszelkie założenia dotyczące opinii o potencjalnych ryzykach musimy potrafić wyjaśnić i uzasadnić nie tylko uczestnikom rynku, ale także regulatorowi (w UE jest nim ESMA, czyli Europejski Urząd ds. Papierów Wartościowych i Rynków – red.). Gdyby nasi analitycy arbitralnie podejmowali decyzje ratingowe odnosząc się do doświadczeń dotyczących innych podmiotów, nie tylko podważaliby sens swojej pracy, ale przede wszystkim osłabialiby naszą reputację i wiarygodność dla rynków finansowych – a to jest kluczowe aktywo, jakim dysponujemy. Już choćby z tego powodu hipoteza, że w Polsce odreagowaliśmy jakieś złe doświadczenia z Węgier, jest nieuzasadniona.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama