Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Dwa tygodnie trzeba było czekać, by po superśrodzie z 17 lutego, gdy WIG20 podskoczył przy dużych obrotach o 3,8 proc., zobaczyć kontynuację tego ruchu. W miniony czwartek indeks zyskał 2,8 proc., zaskakując siłą na tle słabych nastrojów na głównych parkietach. O ile dwa tygodnie wcześniej otoczenie wyraźnie naszym bykom sprzyjało, o tyle w czwartek nasz rynek korelował jedynie z Atenami i Moskwą. Metoda poruszania się w górę pojedynczymi skokami jest dobra jak każda inna, jeśli patrzeć tylko na efekt. Z punktu widzenia stylu należą się jednak punkty ujemne. Płacą je najpewniej tak zwani drobni inwestorzy, więc trudno się dziwić, że jest ich na naszym rynku coraz mniej. Reasumując, od superśrody do superczwartku było słabo, korekcyjny spadek sięgał niemal 2 proc., a strach związany ze zbliżaniem się indeksu do 1800 punktów dwukrotnie zaglądał graczom w oczy. Ostatecznie podejście w okolice szczytu z 29 grudnia ubiegłego roku może się podobać, ale jego trwałe pokonanie jest równie przewidywalne jak marcowa pogoda.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.