W eliminacjach do mistrzostw świata 2018 ze strefy UEFA wezmą udział 54 narodowe reprezentacje, które powalczą o 13 miejsc. Zespoły podzielono na dziewięć grup. Biało-czerwoni o awans powalczą z Rumunią, Danią, Czarnogórą, Armenią i Kazachstanem. Kogą należy się bać? Były selekcjoner Jerzy Engel odpowiedziałby, że wszystkich, ponieważ „w Europie nie ma słabeuszy". Pokuśmy się jednak o krótką analizę naszych grupowych rywali i spróbujmy ocenić ich potencjał.
Na tegorocznym Euro mogliśmy na żywo oglądać jedynie Rumunów. Wnioski? To drużyna bez gwiazd i charakteru. Zespół z Bałkanów rywalizował w grupie z Francją, Albanią oraz doskonale znaną nam Szwajcarią. Bilans w postaci remisu i dwóch porażek nie rzuca na kolana. Rumuńscy kibice do tej pory rozpamiętują kompromitację, jaką była porażka z Albanią w „meczu o wszystko".