Czy w swojej pracy (rekolekcje, spowiedź, msze) zetknął się ojciec z finansistami – bankierami, ubezpieczycielami, pośrednikami finansowymi, inwestorami, maklerami? O co pytają, czego żałują, czego potrzebują?
Tym, co ich łączy, jest brak czasu. Permanentny wyścig, walka o sukces, gra z konkurencją – pochłaniają mnóstwo czasu i energii. Ci z korporacji często też narzekają, że trzeba w coraz krótszych okresach poprawiać tempo wzrostu, a potem tempo wzrostu tempa wzrostu... Tylko bardzo nieliczni finansiści – jeszcze rzadziej niż przedsiębiorcy – potrafią postawić temu tamę. Nie zgodzić się, by ogon machał psem, i pamiętać o rodzinie oraz o Bogu, a także o przyjaciołach, o rozrywce, uprawianiu sportu, w stopniu, który sprawiłby, żeby czuli, że są panami swojego życia.