Reklama

Sny o imperium oraz realne obawy francuskich władz

– Europa powinna przybrać formę imperium, tak jak Chiny czy USA. Mówię o pokojowym imperium, opartym na rządach prawa. Używam tego terminu, by wyostrzyć świadomość tego, że zmierzamy w stronę świata, w którym liczy się potęga. Europa nie powinna już bać się używać swojej siły – stwierdził Bruno Le Maire, francuski minister gospodarki.
Sny o imperium oraz realne obawy francuskich władz

Foto: Bloomberg

Prezydent Emmanuel Macron mówił zaś niedawno o konieczności stworzenia armii europejskiej, która chroniłaby UE również przed... USA. (Pomysł ten zyskał poparcie niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i zarazem wywołał spory zgrzyt w relacjach Francji z USA). Skąd u francuskich decydentów taki nagły przypływ „imperialnej retoryki"? Retoryka ta zbiegła się akurat z osłabieniem pozycji niemieckiej kanclerz Angeli Merkel.

Macron pozycjonuje się w ten sposób jako prawdziwy przywódca Europy. Francja może być też zaniepokojona polityką administracji Trumpa: sankcjami przeciwko Iranowi (do których musiały się zastosować też francuskie firmy), zaostrzeniem relacji między USA a Rosją (Macron stara się akurat ocieplać relacje z Putinem), amerykańskimi naciskami w sprawie wzrostu wydatków wojskowych i groźbą konfliktów handlowych. Ponadto Francja dostrzega, że strefa euro nie jest przygotowana na kolejny kryzys. Le Maire, snując wizję Europy jako imperium, jednocześnie narzekał na to, że strefa euro nie zdołała nawet wypracować procedur, które można by odpowiednio szybko wykorzystać, by walczyć z kryzysami.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama