WIG20 wzrósł o 1,69 procent przy obrocie zbliżonym do 1,49 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał 1,54 procent z licznikiem pokazującym niemal 1,81 miliarda złotych. Dynamiczna zwyżka została zbudowana w dużej części na odpowiedzi GPW na impulsy z otoczenia, gdzie pojawiły się mocne wzrosty cen metali. Ważne dla KGHM miedź i srebro zyskiwały – odpowiednio – 2,70 procent i 5,90 procent, co przełożyło się na wzrost akcji KGH o 5,92 procent. Akcje spółki zajęły też pole lidera najaktywniej granych walorów w Warszawie i skończyły sesję z obrotem zbliżonym do 356 milionów złotych. Dobrze zaprezentował się również Orlen, który odpowiedział na wzrost cen ropy w kontekście rosnących spekulacji o zbliżającym się ataku USA na Iran. Z obowiązku należy odnotować wzrost CCC o 10,48 procent. Popytowi pomagały też zwyżki w otoczeniu, gdzie niemiecki DAX zyskał 1,12 procent, a indeksy na Wall Street rosły po około 1 procent. Przeciwko bykom grał rynek walutowy, ale zwyżka dolara do euro przekładała się na stosunkowo skromny spadek złotego do dolara o 0,1 procent. Ciekawie po sesji prezentuje się obraz techniczny. WIG20 wyrysował dziś dynamiczny, biały korpus, który nie tylko znosi wczorajszy spadek, ale też wpisuje się we wtorkowe odbicie indeksu od rejonu 3300 pkt. Skala spadku WIG20 od szczytu hossy – 4,8 procent – wyraźnie zachęciła łapaczy dołków do kontry i gry pod wyczerpanie korekty, ale nie ma też wątpliwości, iż dzisiejszy wzrost był zbudowany na korelacji z rynkami bazowym. W takim układzie należy zakładać, iż gra o zakończenie korekty w Warszawie zostanie przesądzona przez rynki bazowe, surowce – z metalami i ropą na czele – oraz relację złotego z dolarem amerykańskim.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.