Reklama

Od protokołu do protokołu

W październiku członkowie FOMC spodziewali się, że warunki by podnieść stopy procentowe w grudniu zostaną spełnione.

Publikacja: 19.11.2015 10:28

Bartosz Sawicki

Bartosz Sawicki

Foto: TMS Brokers

Rekordowy raport z rynku pracy opublikowany kilkanaście dni później sprawia, że tylko katastrofalne odczyty za listopad mogłaby odwieść decydentów od rozpoczęcia cyklu zacieśniania.

Protokół z posiedzenia Komitetu tylko potwierdził taką ocenę, ale nie przełożył się na kontynuację umocnienia dolara. Wręcz odwrotnie, na sesji azjatyckiej amerykańska waluta traciła do pozostałych z grona G-10, na Wall Street miał miejsce najsilniejszy od miesiąca rajd, odbiły też metale i ropa. Uważamy, że ruch w dużej mierze wynikał z ograniczania długiej pozycji w dolarze i nie będzie kontynuowany. Fakt, że grudniowa podwyżka stóp w USA jest w bardzo dużym stopniu wyceniona, nie sprawia, że rajd dolara dobiega końca. Podwyżki stóp w 2016 roku są nadal w bardzo małym stopniu wycenione. Przy prawie pewnym starcie rynek powoli zacznie zapewne wybiegać dalej w przyszłość. Dlatego też silne odbicie z ostatnich godzin to wystarczająca okazja by odnawiać krótkie pozycje w notowaniach AUD, NZD, CHF i EUR. Wspólna waluta dziś może znaleźć się pod presją serii wystąpień publicznych oraz protokołu z posiedzenia Rady Prezesów, który odpowie na pytanie jak bardzo prawdopodobne jest cięcie stopy depozytowej (i o ile). Możliwość wzrostowej korekty w notowaniach ropy każe na razie stronić od pozycji na USD/CAD i EUR/NOK.

Uważamy, że funt będzie jedną z silniejszych walut i krótka pozycja na EUR/GBP jawi się jako sensowna alternatywa dla sprzedawania eurodolara. Podobnie zresztą sprawa ma się w przypadku AUD/GBP i AUD/USD. Dziś brytyjska waluta ma szansę zyskiwać po danych o sprzedaży detalicznej. Rynek oczekuje bardzo niskiego odczytu (-0,5 proc. m/m), istnieje zatem spore pole do pozytywnego zaskoczenia. Nawet jeśli do niego nie dojdzie, to reakcja w notowaniach funta może być krótka. Poprzedni odczyt miał bowiem bardzo wysoką wartość, a niskie oczekiwania wynikają też ze spodziewanego przesunięcia konsumpcji na listopad. Złoty nie znalazł się pod presją pomysłów przedstawionych przez premier Szydło podczas expose. EUR/PLN tkwi w okolicach 4,25. Dzisiejsze dane z sektora przemysłowego i dotyczące sprzedaży detalicznej nie będą w stanie wpłynąć na złotego. Spodziewamy się, że wraz ze zbliżaniem się końca roku, złoty odzyskiwać będzie siłę.

Sporządził:

Bartosz Sawicki

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
WIG20 testuje opór, a Nasdaq wsparcie
Okiem eksperta
Dobra AKCJA jest dla każdego
Okiem eksperta
Fundamenty kontra geopolityka
Okiem eksperta
Co dalej? Jaki będzie luty na GPW?
Okiem eksperta
Ekspansja to trudna sztuka
Okiem eksperta
Kolejny dobry rok na GPW?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama