Analitycy w coraz szerszym gronie zakładają, że we wrześniu amerykański Fed pozostawi stopy procentowe na dotychczasowych poziomach, a jeśli tak się stanie, to w tym cyklu do podwyżki stóp w USA już nie dojdzie.
W ostatnich dniach na rynki spłynęły słabsze dane makroekonomiczne, m.in. z amerykańskiego rynku pracy. Nie pogorszyło to jednak nastrojów na giełdach – akcje raczej zwyżkowały, w oczekiwaniu na poluzowanie dotychczasowego kursu głównych banków centralnych. Z ostatnich szczytów zawróciły też rentowności obligacji skarbowych, a przypomnijmy, że w przypadku amerykańskich obligacji dziesięcioletnich wskaźnik ten dotarł do poziomów najwyższych od kilkunastu lat, wzbijając się ponad 4,3 proc. W środku tygodnia jednak dochodowości amerykańskich obligacji długoterminowych były już bliżej 4,1 proc., co i tak jest całkiem wysoko, biorąc pod uwagę, że jesienią zeszłego roku szczyty kształtowały się między 4,2 a 4,3 proc. Wyraźnie spadło także oprocentowanie papierów dwuletnich – pod koniec zeszłego i na początku tego tygodnia przekraczało ono 5 proc., równając się ze szczytami z początku lipca i marca, natomiast w środę sięgało już 4,91 proc.