Publiczna emisja obligacji Echa Investment rozwiązała worek z emisjami na początku tego roku, choć w istocie pewne symptomy ożywienia widać było jeszcze pod koniec 2021 r., kiedy zapisy przeprowadził Kruk.
Teraz znów to deweloperowi przypadła rola testera rynkowych nastrojów, przy czym tym razem inwestorzy mają więcej powodów do zaniepokojenia. Na przełomie roku czynnikiem numer jeden były inflacja i docelowe podwyżki stóp procentowych (trzymiesięczny WIBOR przebił na początku stycznia 2,5 proc.). Teraz problemów jest więcej – inflacja nie zwolniła ani trochę, sześciomiesięczna stawka WIBOR już przekroczyła 6 proc., a za naszą wschodnią granicą trwa wojna. Zakręcenie kurka na gazociągu jamalskim, przecena polskich obligacji skarbowych i wzrost kosztów obsługi zadłużenia nie mieszczą się nawet w ścisłym gronie największych zagrożeń.