Patrząc na stopy zwrotu z głównych indeksów warszawska giełda ma za sobą najlepszy rok od lat. Czy krajowy rynek akcji ma potencjał kontynuacji zwyżek w tym roku i nowych szczytów hossy?
Nawiązując do naszej strategii, jesteśmy pozytywnie nastawieni do polskiego rynku akcji w perspektywie 2026 r. Trudno nam sobie jednak wyobrazić, że uda się w tym roku powtórzyć wyniki zbliżone do 2025 r. Mając na uwadze dyskonto, potencjał wzrostu szerokiego rynku szacujemy na około 10-15 proc. W poprzednim roku bardzo kluczową rolę na naszym rynku odegrał kapitał zagraniczny. Było to w dużej mierze wynikiem wzrostu zainteresowania naszym rynkiem, co przełożyło się na duże napływy do polskich akcji. Bazując na danych NBP, można szacować na poziomie całego roku, że na krajowy rynek napłynęło ok. 12-13 mld złotych, więc całkiem dużo. Głównie dzięki wzmożonym zakupom polskich akcji przez inwestorów zagranicznych, którzy w zeszłym roku łaskawiej spojrzeli na nasz rynek, hossa nabrała tempa. Stąd widzieliśmy tak efektowne zwyżki w segmencie największych spółek, które były głównym motorem wzrostów na krajowym parkiecie. Spodziewamy się, że to pozytywne nastawienie inwestorów względem naszego rynku utrzyma się w bieżącym roku. Widzimy nadal utrzymujące się zainteresowanie naszym rynkiem.
Po bardzo udanym 2025 r. polski rynek akcji nadrobił spore zaległości względem pozostałych rynków, więc z uwagi na obecny poziom wycen może być trudniej przyciągnąć zagraniczny kapitał. Co w takim razie będzie przemawiać za naszym rynkiem?
Biorąc pod uwagę szanse i ryzyka z perspektywy globalnego kapitału, nasz rynek w dalszym ciągu wypada korzystnie. Z punktu widzenia zagranicy jesteśmy atrakcyjnym rynkiem. Przede wszystkim upatrujemy tutaj szansy w kompresji stopy wolnej od ryzyka, ze względu na lepszą sytuację gospodarczą Polski w porównaniu do innych rynków w regionie i postępującą z sukcesem dezinflację. To naszym zdaniem będzie w dużej mierze determinować zachowanie polskich akcji. Uważamy, że po okresie wieloletniej słabości nasz rynek jest na fali wznoszącej. W poprzednich latach zdjęte zostało ryzyko polityczne. W perspektywie 2026 r. wśród głównych argumentów przemawiających za naszym rynkiem na pierwszy plan wysuwają się korzystne makro w postaci utrzymującej się wysokiej dynamiki PKB w połączeniu z dezinflacją i spadającymi stopami procentowymi, atrakcyjne wyceny na tle historycznych średnich oraz spodziewane dalsze napływy kapitału na rynki wschodzące. Nasz rynek wciąż nie jest drogi. Jeśli spojrzymy na wyceny, to polskie akcje są notowane z około 10-proc. dyskontem względem historycznych wycen i do wskaźnika MSCI Emerging Markets.
Co potencjalnie stanowi największe zagrożenie dla optymistycznego scenariusza?
Wśród głównych czynników ryzyka można wymienić potencjalną eskalację konfliktu na Ukrainie. Jednocześnie w naszej ocenie oczekiwania związane z trwałym zawieszeniem broni są zbyt optymistyczne. Szanse na szybkie zakończenie tego konfliktu oceniamy jako małe. Zakładamy, że wszystkie pozytywne czynniki związane z dalszym rozwojem wypadków za naszą wschodnią granicą są już zawarte w cenach, więc geopolityka może potencjalnie stanowić dobry pretekst do jakiejś korekty. Kolejnymi poważnymi potencjalnymi przeszkodami dla rynków mogą się okazać spowolnienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych oraz brak oczekiwanych efektów w wynikach spółek technologicznych napędzanych rozwojem AI.
Które sektory wyglądają najatrakcyjniej i mogą być dobrym pomysłem inwestycyjnym na ten rok?
Nadal korzystnie wyglądają banki. W bieżącym roku poprawa ich wyników będzie już większym wyzwaniem niż w poprzednich latach, mając na uwadze podwyżkę stawki podatku CIT dla sektora i oczekiwane dalsze obniżki stóp procentowych. Z drugiej strony ich wsparciem będą rosnące wolumeny kredytów. Ponadto wyceny w wielu przypadkach nadal wyglądają atrakcyjnie, a dodatkowo podobnie jak w poprzednim roku będzie można załapać się na atrakcyjne dywidendy. Pewnym ryzykiem pozostaje głębszy spadek stóp procentowych. W scenariuszu bazowym przyjęliśmy spadek głównej stopy do 3,5 proc. do końca 2026 r. (oraz do 3 proc. w długim terminie).
Potencjał widzimy także w spółkach konsumenckich. Jednym z kluczowych argumentów jest poprawa kondycji krajowych konsumentów, których wynagrodzenia dalej rosną szybciej niż inflacja. Z tego grona preferujemy takie spółki, jak LPP czy Allegro oraz te nastawione na szybko rosnący sektor usług, jak Benefit Systems czy Rainbow Tours. Ponadto podobają nam się spółki z sektora ochrony zdrowia oraz deweloperzy mieszkaniowi. W naszej ocenie wymienione sektory stanowią najlepsze połączenie atrakcyjnych wycen z perspektywą poprawy wyników.