Reklama

Niezły rok dla akcji. Z obligacjami gorzej, a złoto jest niewiadomą

Iść za ciosem czy szukać dziury w całym? Pewnie przed takim dylematem stoi dziś wielu inwestorów po tak udanym roku jak poprzedni. Z jednej strony na rynkach utrzymują się bardzo dobre nastroje, ale z drugiej - już pierwsze dni nowego roku pokazują, że zaskoczeń nie zabraknie.

Publikacja: 08.01.2026 06:00

Niezły rok dla akcji. Z obligacjami gorzej, a złoto jest niewiadomą

Foto: AdobeStock

Jak zwykle na początku nowego roku publikujemy zestawienie prognoz analityków oraz zarządzających, ujęte w tabeli. Eksperci na ogół mają pozytywne nastawienie do rynków akcji, zarówno zagranicznych jak i polskiego. Znaki zapytania pojawiają się natomiast przy obligacjach amerykańskich, zaś w przypadku złota zdania są podzielone.

Hossa będzie kapryśna

Byczy rajd z 2025 r. sprawił, że głosy niedowiarków ostatnio przycichły, zwłaszcza, że pozostanie na peronie mogło być kosztowne. Przed rokiem co prawda żadna z instytucji, które zapytaliśmy o prognozy, nie wskazywała np. na spadki akcji polskich, ale kilka z nich miało nastawienie neutralne. Jeszcze więcej pesymizmu widać było w przypadku akcji rynków rozwiniętych, gdzie niektórzy prognozowali nawet spadki. Z początkiem 2026 r. rozkład sił wygląda nieco korzystniej dla rynków akcji, ale raczej rynków wschodzących i polskiego. W przypadku europejskich rynków rozwiniętych oraz USA nastawienie neutralne (a nawet negatywne) jest powszechne i dotyczy nawet połowy zapytanych przez nas instytucji.

– W przypadku akcji europejskich rynków rozwiniętych rynek spore nadzieje pokłada w stymulacji fiskalnej Niemiec i jej skuteczności. Obawiamy się, że w tym zakresie wiele kwestii może „pójść nie tak”. Europa wciąż nie ma na siebie pomysłu, nie uczestniczy w rewolucji AI i nosi spory bagaż ryzyk geopolitycznych -  komentuje Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego, DI Xelion.

Foto: Parkiet

Jeśli chodzi o USA, sporo ekspertów niezmiennie wierzy w przełom, jaki niesie za sobą sztuczna inteligencja, licząc tym samym na dalsze zwyżki amerykańskich indeksów. – W związku z wiodącą rolą amerykańskich spółek w rewolucji AI, uważamy, że wzrost ich fundamentalnej wartości nadal będzie motorem wzrostu rynkowych wycen. Adopcja sztucznej inteligencji w kolejnych sektorach gospodarki będzie wpływała na poprawę efektywności spółek i podnosiła realizowane marże – twierdzi Michał Cichosz, zarządzający Skarbca TFI. – Słabszy dolar pomoże zmniejszyć nierównowagę w wymianie handlowej USA z resztą świata. Suma tych czynników będzie wspierała spółki z USA, dlatego utrzymywanie niedoważonej pozycji na amerykański rynek akcji w portfelu na 2026 r. może być ryzykowną strategią – twierdzi Cichosz.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kluczowe rynkowe trendy 2025 r., które będą rzutować na 2026 r.

Eksperci zazwyczaj są pozytywnie nastawieni do akcji polskich, uzasadniając to szeregiem fundamentalnych argumentów. – Jesteśmy pozytywnie nastawieni do polskich akcji, z uwagi na dobre otoczenie makro w kraju, trwający proces obniżek stóp procentowych NBP, oczekiwaną poprawę wyników spółek, nadal atrakcyjne poziomy wycen, szeroki strumień dywidend, napływy do PPK oraz wzrost zainteresowania polskim rynkiem wśród inwestorów zagranicznych – podkreśla Łukasz Siwek ze Skarbca TFI. Patrząc szerzej, GPW to także słuszny wybór spośród rynków wschodzących.

– Utrzymujemy pozytywne nastawienie wobec akcji europejskich, rynków wschodzących oraz GPW. Optymizm ten płynie z poprawiających się wskaźników wyprzedzających, a także rodzących się wzrostów w kategorii surowców, które powinny wspierać wyniki giełd na rynkach wschodzących. Choć twarde dane wciąż nie są zachwycające, to sygnały płynące z ankiet sugerują mocne odbicie aktywności w nadchodzących kwartałach – podkreśla Jędrzej Janiak, dyrektor ds. doradztwa inwestycyjnego, F-Trust iWealth. – Dla rynku USA przyjmujemy postawę neutralną, lekko pozytywną, która może ulec zmianie w przypadku jastrzębiego zwrotu w polityce monetarnej. Podobnie jak w 2025 r. trzeba będzie być aktywnym i selektywnym w wyborze sektorów z rynku amerykańskiego. Póki co liczymy, że technologia i biotechnologia będą beneficjentami rewolucji AI. Natomiast wysokie wyceny szerokiego rynku mogą kierować kapitał poza USA – dodaje.

Nastroje nieco studzą zarządzający Ipopemy TFI, ale i oni liczą na dalsze zwyżki na GPW. – W 2026 r. wchodzimy z umiarkowanym optymizmem. Prognozy dla krajowej gospodarki są bardzo obiecujące (rośnie dynamika PKB, spada inflacja), ale tempo poprawy wyników polskich spółek będzie niższe w nadchodzącym czasie. Dużym wsparciem dla GPW pozostanie szeroki strumień dywidend. Końcówka roku pokazała jednak aktywność sprzedających – należy liczyć się z kolejnymi podażowymi transakcjami, zarówno ofertami pierwotnymi, jak i ABB. Wobec niewygórowanych wycen widzimy pole do wzrostu na GPW w 2026 r., choć z mocno ograniczonymi oczekiwaniami – komentuje Karol Godyń z Ipopemy TFI.

Zwyżek nad Wisłą spodziewa się także VIG/C-Quadrat TFI, ale zarządzający zwracają uwagę na ryzyka takie jak polityka wewnętrzna oraz sytuacja fiskalna.

Czytaj więcej

Jest dobrze, ale mogło być lepiej. W 2026 r. będzie nad czym pracować
Reklama
Reklama

Obligacje w kratkę

Co z obligacjami? Michał Ferenc z Mount TFI ocenia, że polskie obligacje skarbowe większą część ruchu w górę mają już za sobą. – Premia za płynność, premia za rekordowo wysoki deficyt budżetowy oraz spread do bundów i treasurysów będą siłą hamującą umocnienie polskiego długu – w szczególności długiego końca. Więcej jest jednak głosów za umocnieniem cen polskich papierów skarbowych. Gorzej prezentują się perspektywy obligacji amerykańskich. – Po wyborze nowego prezesa Fedu z obozu prezydenta prawdopodobnie nastąpi kontynuacja łagodzenia polityki monetarnej. Trump postrzega obniżenie stóp procentowych jako klucz do zmniejszenia kosztów obsługi długu i stworzenia przestrzeni fiskalnej dla reform. Dotychczas wprowadził ograniczone cięcia wydatków, a zapowiedziane głębsze cięcia w budżecie na 2026 r. (około 160  mld USD) wciąż wymagają zgody Kongresu. Jednocześnie uchwalono pakiet „One Big Beautiful Bill”, który przedłuża cięcia podatkowe z 2017 r. i dodaje nowe ulgi, co w praktyce działa jak luzowanie fiskalne kosztem przyszłych deficytów. W konsekwencji obawy o upolitycznienie banku centralnego i dalsze luzowanie polityki fiskalnej powinno doprowadzić do wystromienia się krzywej dochodowości. W przypadku długoterminowych obligacji widzimy ograniczony potencjał do aprecjacji w tym segmencie rynku – tłumaczy Fryderyk Krawczyk, dyrektor inwestycyjny, VIG/C-Quadrat TFI.

Czytaj więcej

Duży optymizm największych spółek. Rok 2026 będzie dobry

Ryzyko, że z czasem w 2026 r. zaobserwujemy presję na rentowności długoterminowych obligacji w USA, dostrzega Grzegorz Pułkotycki, dyrektor inwestycyjny, Starfund. – I ten czynnik może się okazać kluczowy w dalszej części 2026 r., ponieważ wyższe rentowności zaczną podsycać obawy o finanse publiczne, wywierając presję na wzrost realnych stóp procentowych. Biorąc pod uwagę ich ujemną korelację szczególnie z bardziej ryzykownymi sektorami amerykańskiego rynku akcji, które obecnie dominują w głównych indeksach, istotna korekta, a być może nawet zwieńczenie hossy w USA jest wysoce prawdopodobna – podkreśla.

Bartosz Tokarczyk, dyrektor działu dłużnego, VeloFunds TFI tłumaczy, że spodziewane kilka obniżek stóp procentowych niekoniecznie przełoży się pozytywnie na wszystkie papiery. – Zmiany na stanowisku przewodniczącego Fedu, jak również w poszczególnych bankach regionalnych, mogą skutkować większą skłonnością do obniżek stopy procentowej, co wsparłoby krótkoterminowe obligacje – twierdzi.

Według ekspertów negatywnie nastawionych do złota bardzo silny wzrost kruszcu w końcówce 2025 r. nieco ogranicza potencjał dalszej aprecjacji w 2026 r.

Analizy rynkowe
Rynek IPO w Europie się budzi
Analizy rynkowe
DI Xelion: hossa w USA będzie w tym roku szersza
Analizy rynkowe
Branże na GPW. Górnictwo traci relatywną przewagę
Analizy rynkowe
Najlepsze spółki 2025 r. przyniosły trzycyfrowe zyski
Analizy rynkowe
W nowym roku jest miejsce na dalsze wzrosty na giełdzie
Analizy rynkowe
Eksport Meksyku do USA radzi sobie znakomicie. Ale tylko on
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama