Przesilenie. Ten termin w odniesieniu do rynku nieruchomości w USA budzi grozę. W końcu od takiego przesilenia zaczęła się tzw. Wielka Recesja sprzed dekady i związany z nią globalny kryzys finansowy. Mniej więcej dwa lata przed grudniem 2007 r., który według amerykańskiego Narodowego Biura Analiz Ekonomicznych (NBER) był początkiem recesji, ustał wzrost sprzedaży nieruchomości w USA. Niedługo później zaczęły maleć ich ceny. To wywołało problemy tych kredytobiorców, których zobowiązania przewyższały wartość nieruchomości, które je zabezpieczały. Z czasem doprowadziło to do paniki na rynku obligacji zabezpieczonych kredytami hipotecznymi i spadku zaufania do instytucji finansowych zaangażowanych w handel tymi instrumentami. Posucha kredytowa oraz załamanie aktywności w budownictwie uderzyły w szeroką gospodarkę.