- Jestem muzułmaninem. Jestem demokratycznym socjalistą. I odmawiam przepraszania za to – stwierdził Zohran Mamdani, w przemówieniu wygłoszonym po tym, jak został wybrany na burmistrza Nowego Jorku. Jest on pierwszym w historii włodarzem tej wielkiej metropolii, urodzonym poza USA i reprezentuje lewe skrzydło Partii Demokratycznej. W wyborach zdobył 50,4 proc. głosów, pokonując Andrew Cuomo, byłego demokratycznego gubernatora stanu Nowy Jork (41,6 proc.) oraz republikańskiego aktywistę Curtisa Sliwę (7,1 proc.). Cuomo był wspierany przez wielu potentatów z Wall Street (i nawet prezydenta USA Donalda Trumpa), którzy nie chcieli zwycięstwa Mamdaniego, postrzeganego jako radykał.
„Więc się zaczyna..." - w ten sposób Trump skomentował zwycięstwo Mamdaniego na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Kilka dni wcześniej zasugerował, że Nowemu Jorkowi trudniej będzie zdobywać fundusze z budżetu federalnego. - Będzie mi trudno jako prezydentowi, by dać masę pieniędy Nowemu Jorkowi, gdyż będzie on zarządzany przez komunistę, a wysyłając tam pieniądze będzie się je tylko marnować - powiedział Trump.
Czytaj więcej
Wiele amerykańskich i światowych indeksów giełdowych mocno zyskało od czasu zeszłorocznych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Zdrożały...
Obawy i nadzieje
Nowy burmistrz Nowego Jorku do niedawna był politykiem niszowym. Od 2020 r. zasiadał w izbie niższej legislatury stanu Nowy Jork. Wcześniej, od 2014 r. pracował jako doradca ds. nieruchomości pomagający ludziom zagrożonym eksmisją. Urodził się w 1991 r. ugandyjskiej Kampali, przez kilka lat wychowywał w Kapsztadzie, by od siódmego roku życia mieszkać w Nowym Jorku, a obywatelem USA został dopiero w 2018 r Jego majątek został oszacowany przez „Forbesa” na 200 tys. USD, choć Mamdani przyznawał we wcześniejszych oświadczeniach, że należące do niego grunty rolne w Ugandzie mogą być warte od 150 tys. do 250 tys. USD. Jako stanowy kongresmen zarabia 142 tys. USD rocznie, mieszka w apartamencie wynajmowanym za 2250 USD miesięcznie i nie posiada samochodu. W 2024 r. dostał 1000 USD honorarium za utwór rapowy, który nagrał posługując się pseudonimem Young Cardamom.
Mamdani opowiada się za podwyżką miejskich podatków dla bogatych i dla działających w Nowym Jorku wielkich firm. Stwierdził nawet, że większe podatki powinni płacić ludzie z "bielszych" dzielnic. W zamian za to, obiecywał zamrożenie czynszów, darmową komunikację miejską i przedszkola, a także stworzenie sieci miejskich sklepów, które będą sprzedawały tanią żywność. Mamdani chce również, by płaca minimalna w Nowym Jorku wzrosła do 2030 r. do poziomu 30 USD za godzinę. Perspektywa rządów Mamdaniego niepokoiła więc już od wielu miesięcy część przedstawicieli środowisk finansowych i biznesowych.
„Polityka Mamdaniego będzie katastrofalna dla Nowego Jorku. Nie ma miejsca na socjalizm w ekonomicznej stolicy naszego kraju. Zdolność Nowego Jorku do zapewniania usług biednym i potrzebującym, nie mówiąc już o zwykłych nowojorczykach, zależy całkowicie od tego czy w Nowym Jorku panuje środowisko przyjazne biznesowi, a bogaci rezydenci są skłonni spędzać tam co najmniej 183 dni w roku oraz brać na siebie związany z tym ciężar podatkowy” - zatweetował w czerwcu miliarder Bill Ackman, założyciel firmy inwestycyjnej Pershing Square Capital Management.
Krytycy zarzucają też Mamdaniego związki z lewicowymi ekstremistami oraz islamskimi radykałami. "Jestem głęboko zaalarmowany co do przyszłości Narodowego Komitetu Demokratów i kraju, po nowojorskiej nominacji kandydata, który nie potępił sloganu "zglobalizować intifadę" i promował trockistowskie rozwiązania ekonomiczne" -w ten sposób komentował czerwcowe zwycięstwo Mamdaniego w prawyborach Partii Demokratycznej Larry Summers, sekretarz skarbu USA w latach 1999-2001.
Z niedawnego sondażu przeprowadzonego przez firmę JL Partners dla dziennika „Daily Mail” wynika, że 47 proc. nowojorczyków obawia się, że pod rządami Mamdaniego wzrośnie przestępczość, 43 proc. uważa, że będzie powstawało w mieście mniej biznesów, ale 39 proc. spodziewa się, że mieszkania staną się bardziej dostępne. Wśród zarabiających powyżej 250 tys. USD rocznie, 7 proc. zadeklarowało, że wyprowadzi się z Nowego Jorku, jeśli Mamdani będzie wdrażał swoje pomysły. Gdyby rzeczywiście doszło do odpływu bogatych rezydentów z tej metropolii, to mogłoby to poważnie uderzyć we wpływu do miejskiej kasy. Około połowa przychodów podatkowych Nowego Jorku pochodzi bowiem od „najbogatszego jednego procenta” mieszkańców.
Czytaj więcej
Wyraźną deeskalację sporu z Chinami oraz umowy z Japonią i Koreą Południową można zaliczyć do sukcesów amerykańskiego prezydenta. Chiński przywódca...
Efekt krajowy
Mamdani zacznie sprawować urząd burmistrza z dniem 1 stycznia 2026 r. Będzie kształtował miejski budżet warty 115 mld USD. Choć nie będzie miał on możliwości kształtowania regulacji dla branży finansowej z Wall Street, to swoją polityką może mocno wpływać na konkurencyjność miasta. W skali krajowej zwycięstwo Mamdaniego może natomiast bardzo wzmocnić lewe skrzydło Partii Demokratycznej, co będzie czynnikiem ryzyka przed przyszłorocznymi wyborami „połówkowymi” do Kongresu (tzw. midterms). – Rzeczywiście wdrażana polityka często jest mniej radykalna, od tego, co obiecywano w kampanii wyborczej. Jeśli jednak inne miasta pójdą tym śladem, to rynki mogą zacząć wyceniać politykę obejmującą większe ryzyko podatkowe oraz regulacyjne – uważa Dean Lyulkin, prezes firmy inwestycyjnej Cardiff.