Reklama
Rozwiń
Reklama

Krótkoterminaowe oszczędzanie przestaje się opłacać

Inflacja rośnie i depozyty przynoszą coraz mniej realnego zysku. Te najlepiej oprocentowane to na ogół oferty promocyjne, wymagające założenia konta. Ale trafiają się okazje.
Polak jest zdecydowanie krótkodystansowcem, jeśli chodzi o inwestowanie pieniędzy.

Polak jest zdecydowanie krótkodystansowcem, jeśli chodzi o inwestowanie pieniędzy.

Foto: Fotorzepa/Mateusz Dąbrowski

Polak jest zdecydowanie krótkodystansowcem, jeśli chodzi o inwestowanie pieniędzy. Wolne środki najchętniej lokuje w instrumentach płynnych o horyzoncie zapadalności nie dłuższym niż rok. Zaledwie 2 proc. depozytów w Polsce ma termin zapadalności dłuższy niż dwa lata. Gros bankowych oszczędności stanowią lokaty na krótkie terminy. Taka strategia miała sens w czasach wysokich stóp procentowych, kiedy na rynku szeroko dostępne były dobrze oprocentowane depozyty na trzy, sześć miesięcy. Dzisiaj również można znaleźć interesujące oferty, ale jest ich mniej i zazwyczaj są to lokaty na bardzo krótkie terminy: miesiąc, trzy miesiące. Eksperci BGŻOptima zwracają uwagę, że zarządzanie takim portfelem wymaga niemałej dyscypliny od inwestującego, ponieważ musi on pilnować terminów zapadalności depozytów. Po wygaśnięciu lokaty objętej promocją oprocentowanie spada bowiem do niskich poziomów.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama