W trakcie dzisiejszej sesji notowania najpopularniejszej kryptowaluty znalazły się powyżej 23,8 tys. USD. Dla porównania, na początku lipca bitcoin wyznaczył dołek obecnej bessy poniżej 19 tys. USD. Tylko w pięć ostatnich dni jego cena skoczyła w górę o około 20 proc.

Jeszcze lepiej wygląda sytuacja na mniejszych tokenach. Ethereum w ciągu pięciu dni zdrożało o ponad 40 proc., a Solana o blisko 30 proc.

Stopy zwrotu od początku roku nadal są jednak mocno ujemne. Bitcoin staniał od początku stycznia o 50 proc., a Ethereum o blisko 60 proc.

Odbicie kryptowalut może być argumentem dla największych zwolenników sektora. Jednak specjaliści przypominają, że warto pamiętać iż ten stosunkowo młody rynek prawdopodobnie pozostanie niestabilny w dającej się przewidzieć przyszłości.

- Będziemy obserwować długoterminowy wzrost w sektorze aktywów cyfrowych, ale nie byłbym jeszcze zbyt podekscytowany - powiedział Joel Kruger, strateg rynkowy w LMAX Group. - To wciąż jest rynek wschodzący - dodał.

Analitycy nadal nie są przekonani jak trwałe może być odbicie.

- Biorąc pod uwagę bardzo duże spadki w II kwartale, nie jest zaskoczeniem, że nastąpiło odbicie. Wierzymy, że w nadchodzących miesiącach rynek będzie poruszał się w ograniczonym zakresie - przyznał David Moreno, analityk w CryptoCompare.