Obecnie kurs bitcoina utrzymuje się w górnej strefie przedziału 30-50 tys. dolarów, a więc w obszarze kilka tygodni prognozowanym przez miliardera Michaela Novogratza. Niedawno zadeklarował on, że jego postrzeganie bitcoina jest „bardziej pozytywne”, ale nie pokusił się o kolejną prognozę.

Z jego wcześniejszych wypowiedzi wynikało jednak, że w tym roku nie spodziewa się dużego wzrostu ceny, gdyż amerykański bank centralny zaostrza politykę pieniężną.

Do 26 marca bitcoin przez 51 dni przebywał w obszarze o 10 proc. odległym od 50-dniowej średniej, co było najdłuższym takim okresem od lipca 2020 roku, wskazują dane Bloomberga.

W poprzedni weekend ta kryptowaluta wyłamała się z tego zaklętego rewiru i wymazała tegoroczne straty, ale wciąż dzieli ją 30 proc. od rekordu z listopada 2021 roku.

Teraz bitcoin zbliża się do być może jeszcze ważniejszego oporu jakim jest 200-dniowa średnia krocząca. Do piątku poniżej tego poziomu przebywał przez 91 dni.

-Wydaje się, że bitcoin znajduje się w sytuacji kojarzącej się z grą w ponga (tenis stołowy w wersji wideo-red.) - wskazuje Chris Kline, współzałożyciel i menedżer Bitcoin IRA.

Eksperci zwracają uwagę, ż bitcoin porusza się podobnie jak akcje. Kiedy w marcu bitcoin poszedł w górę w tym samym czasie indeks Standard&Poor’s500 zyskał 6 proc.

90- dniowa korelacja kryptowaluty i akcji wynosi 0,55, co jest jednym z najwyższych poziomów od kiedy Bloomberg monitoruje takie dane.