Prawdopodobnie jest to reakcja na informacje, że Goldman Sachs zrezygnował z planów wprowadzenia do oferty handlu kryptowalutami. „W odpowiedzi na zainteresowanie klientów różnymi produktami cyfrowymi zastanawiamy się, jak najlepiej im służyć w tej przestrzeni. W tym momencie nie osiągnęliśmy wspólnego stanowiska co do zakresu naszej oferty aktywów cyfrowych" – napisano w oficjalnym komunikacie. Nie da się ukryć, że branża liczy na to, że tradycyjne, duże instytucje finansowe wprowadzą cyfrowe waluty do oferty, co niewątpliwie zwiększyłoby popyt na tego rodzaju aktywa. Z Goldman Sachs, jako jednym z większych graczy, wiązano duże nadzieje, dlatego nie dziwi reakcja kursu.