Ostatnie miesiące z pewnością nie należą do najłatwiejszych dla MicroStrategy. Spółka znalazła się w trudnej sytuacji, ponieważ pod koniec maja zdecydowała się sprzedać 32 BTC, co stoi w sprzeczności ze słynnymi słowami prezesa: „Sprzedaj nerkę, jeśli musisz, ale trzymaj bitcoiny”. Oczywiście 32 BTC to symboliczna kwota w porównaniu z posiadanymi przez spółkę 847 363 BTC, jednak w takich sytuacjach rynek rzadko kieruje się chłodną kalkulacją. Kurs akcji zanurkował do 81,81 dolara, osiągając lokalne minimum 26 czerwca. Przy tej cenie kapitalizacja spółki wynosiła 28,8 mld dolarów. W tym samym czasie wartość posiadanych przez MicroStrategy kryptowalut sięgała około 49,3 mld dolarów, co oznacza, że stosunek kapitalizacji rynkowej do wartości posiadanych BTC spadł do zaledwie 0,58. Dla porównania, w szczycie hossy w 2025 r. wskaźnik ten wynosił około 2,5. Warto zapamiętać te liczby, gdyby ktoś zapytał, czy rynki są efektywne. Oczywiście nie są, ponieważ rządzą nimi emocje. Tak jak w szczycie hossy akcje MicroStrategy były wyceniane skrajnie wysoko względem posiadanych aktywów, tak obecnie wydają się skrajnie tanie.

Oczywiście można zbudować narrację, że rynek obawia się płynności spółki lub jej zdolności do obsługi zadłużenia. Warto jednak przypomnieć, że MicroStrategy przetrwała znacznie głębszą bessę w 2022 r., gdy cena bitcoina spadła o ponad 75 proc. Z tego punktu widzenia istnieją argumenty przemawiające za tym, że również obecny okres spółka będzie w stanie przetrwać.