Dla porównania, w całym roku 2023 mieliśmy 37 emisji o wartości 1,35 mld zł przy popycie na 1,97 mld zł. Oznacza to, że w pierwszym półroczu 2024 do wyniku z zeszłego roku zabrakło „ledwie” ok. 250 mln zł.

Wielkość zapisów w tym półroczu była o prawie 500 mln zł wyższa niż w roku ubiegłym.

Po sześciu miesiącach tego roku emitenci zrealizowali zatem 81,5 proc. wyniku z ubiegłego roku.

W maju KNF zaakceptował dwa kolejne prospekty dla spółek Best (250 mln zł) oraz Olivia Fin (150 mln zł). Obaj emitenci już w lipcu wyszli z pierwszymi emisjami odpowiednio na 25 mln zł i 10 mln euro (z możliwością zwiększenia do 15 mln euro). W lipcu zakończyła się już emisja Victoria Dom (50 mln zł, ostatnia emisja w ramach prospektu publicznego), ku końcowi zmierza też emisja PragmaGo (35 mln).

Popyt inwestorów wciąż wydaje się niezaspokojony, a najlepiej widać to po olbrzymich redukcjach. To natomiast wywołuje presję na warunki – emitenci obniżają marże i wydłużają okresy do wykupu.

Obecny stan rzeczy można przypisać takim czynnikom, jak wysokie stopy procentowe (wyższe rentowności obligacji), brak defaultów, wysokie napływy do funduszy obligacji korporacyjnych, zadowalająca płynność. Wiele wskazuje na to, że taka sytuacja utrzyma się w drugiej połowie roku, a boom na obligacje korporacyjne prawdopodobnie wciąż będzie trwał.