Czwartkowe notowania na Wall Street przyniosły spadek cen akcji spółek technologicznych i reprezentujący je Nasdaq stracił na wartości 2,5%. Dow Jones zyskał 1,2% przy 0,2% wzroście S&P 500. Spadek Nasdaqa był głównie związany z środowym ostrzeżeniem Yahoo. Z powodu słabszych niż oczekiwanie wyniki akcje spółki spadły o ponad 20%. Ostrzeżenie Yahoo po raz kolejny wzmogło obawy o to, czy rzeczywiście obecna wycena rynkowa spółek jest zbyt niska w relacji do możliwych do wypracowania wyników. Niestety ogłoszone po wczorajszej sesji ostrzeżenie Intela wzmogło te obawy.

Czwartkowy wzrost Dow Jonesa był głównie związany z dobrym zachowaniem dużych spółek przemysłowych, których wyniki są w mniejszym stopniu podatne na zmiany koniunktury gospodarczej niż spółki IT. Duże wzrosty zanotowały w związku z tym Minnesota Mining & Manufacturing, Johnson&Johnson i Procter&Gamble. Również dobrze zachowywały się akcje dużych sici handlowych ? Wal Mart Stores i Home Depot. Było to związane z dobrymi danymi dotyczącymi sprzedaży w sieciach w lutym.

Losy dzisiejszej sesji są dzisiaj bardzo niepewne nie tylko ze względu na ostrzeżenie Intela. Wiele będzie zależało od danych statystycznych, które będą ogłaszane o godzinie 14.30 naszego czasu. Stopa bezrobocia w lutym ma wynieść 4,3% przy 0,4% wzroście średnich zarobków godzinnych. Jeżeli dane będą znacząco odbiegać od oczekiwań, możemy spodziewać się negatywnej reakcji rynku i dalszych spadków. Jeżeli jednak dane zwiększą szanse na obniżkę stóp, możemy z kolei oczekiwać poprawy nastrojów, albo przynajmniej złagodzenia reakcji na ostrzeżenie Intela. Najbliższe spotkanie FED wyznaczone jest na 20 marca.