Z jednej strony indeksy w Stanach Zjednoczonych są blisko rekordów, ale z drugiej strony da się też wyczuć napięcie rynkowe i oczekiwanie na jakąś większą korektę. Bardziej prawdopodobny jest atak na nowe szczyty czy jednak mocniejsze cofnięcie?
Pytanie, czym taka głębsza korekta miałaby być spowodowana? Oczywiście są takie elementy jak geopolityka czy też działania Donalda Trumpa, ale to jest trudno przewidywalne i z tego punktu widzenia musimy się przyzwyczaić do większej zmienności. Patrząc na to, co działo się w ostatnich dniach to też mieliśmy coś na wzór realizacji zysków. Cofnięcie było, ale nie było ono drastyczne. Inwestorzy szybko ruszyli do kupowania nieco przecenionych akcji. Zatem ja bym nie zakładał, że jakaś silniejsza korekta w najbliższym czasie może się wydarzyć szczególnie jeśli nic nieoczekiwanego się nie wydarzy. Patrząc na to, jak zachowują się główne indeksy, to jednak stopniowo są kreślone nowe szczyty. Też patrząc na to, jak wygląda koniunktura na świecie, to taki scenariusz też wydaje się być bardziej prawdopodobny.
Mamy sezon wynikowy w Stanach Zjednoczonych. Wyniki wyglądają obiecująco, ale też są pytania o przyszłość w szczególności, jeśli chodzi o zwrot z wielkich inwestycji w sztuczną inteligencję.
Podobne obawy już były w przeszłości. Mieliśmy analogiczne korekty i przecenę spółek technologicznych w ubiegłym roku. To było jednak tylko chwilowe. Patrząc na to, jak rozwija się sztuczna inteligencja, jaki potencjalny pozytywny wpływ, szczególnie w gospodarkach wysoce rozwiniętych, może mieć implementacja sztucznej inteligencji, to nie widzę w najbliższym horyzoncie ryzyk, które miałyby wywołać jakieś silniejsze cofnięcie z tego tytułu. Spółki technologiczne muszą inwestować, bo gdy nie będą inwestować to zostaną z tyłu. Inna sprawa, że spółki po prostu też stać na takie inwestycje. Oczywiście pojawiły się wątpliwości, czy te inwestycje przełożą się w przyszłości na większy zwrot i to właśnie ten znak zapytania wywołał wspomnianą realizację zysków. Patrząc jednak szerzej, to na razie nic nie wskazuje na to, aby miało się dziać coś niepokojącego w najbliższym czasie.
Czytaj więcej
Fundusze Opoki TFI nie inwestują obecnie w żadną spółkę z WIG20. Obawiają się też, że polski ryne...
Też jednak pojawił się wątek, że sztuczna inteligencja będzie miała swoje „ofiary” chociażby w postaci spółek informatycznych.
Oczywiście pewne przeszacowania mogą nastąpić. Być może sztuczna inteligencja będzie w stanie zastąpić w pewnym stopniu biznes informatyczny. To też tylko pokazuje, jak duże może być jej zastosowanie i jak duża jest jeszcze przestrzeń do jej rozwoju, chociaż niesie ze sobą także dużo niewiadomych. Mówiąc o rynku amerykańskim, też jednak trzeba patrzeć szerzej. Zwróćmy uwagę, że ostatnio chociażby przemysł radził sobie lepiej niż sektor technologiczny. Należy więc patrzeć na koniunkturę gospodarczą. I jeśli wzrost będzie hamował, to przecież jest jeszcze Fed, który jest w trakcie luzowania polityki pieniężnej. Nawet w momentach, kiedy amerykańska gospodarka radziła sobie gorzej indeksy na Wall Street były w stanie kreślić nowe szczyty, bo Fed wielokrotnie ratował sytuację. Niewykluczałbym podobnej sytuacji, jeśli faktycznie coś złego miałoby się stać w gospodarce.