Już dawno akcje tak nie spadały, jak w trakcie ostatnich sesji. Mimo iż część inwestorów zaczyna postrzegać tę sytuacje jako dobrą okazję do zakupów, uważam, że nie nadszedł jeszcze moment do inwestycji średnioterminowych. Wprawdzie w krótkim okresie należy spodziewać się odbicia, ale wcześniejsze próby łapania kolejnych dołków mogą okazać się bardzo kosztowne. Tym bardziej że jak uczy doświadczenie, zawsze może znaleźć się duży akcjonariusz gotowy sprzedać akcje niemalże po każdej cenie. Również sytuacja na giełdach w USA nie jest do końca jasna. Myślę, iż w średnim okresie poniedziałkowe spadki na giełdzie amerykańskiej nie są ostatnimi, które zrobią duże wrażenie na inwestorach. Zwłaszcza że po wypowiedziach Jeffa Bezosa, założyciela Amazon.com, o tym, iż nie należy kupować akcji jego firmy, podcięto skrzydła wszystkim analitykom i inwestorom. Bo jak tu usprawiedliwić swoje wyceny lub inwestycje, skoro szef jednej z wiodących spółek ?internetowych? odradza kupno tych akcji. Jeśli więc spadki w Ameryce dopiero się rozpoczęły, to nie należy spodziewać się mocnego rynku w Polsce.Z drugiej strony, na naszej giełdzie jest wiele spółek naprawdę atrakcyjnych pod względem ceny. Jednak warto pamiętać o znanej giełdowej prawdzie, iż ceny na giełdzie rzadko dobrze oddają wartość firm. Zwykle ich kurs waha się od skrajnego przewartościowania do skrajnego niedowartościowania. Sumując, należy stwierdzić, iż przy obecnej sytuacji, w której mamy do czynienia z tak dużą liczbą czynników ryzyka, lepiej jest chyba pozostać poza rynkiem do czasu aż sytuacja będzie bardziej przejrzysta.

Adam Ruciński

TFI PZU SA Członek Zarządu Związku Maklerów i Doradców