Od dłuższego czasu giełdowi inwestorzy poddawani są trudnej próbie. Wzrost z początku marca tego roku okazał się zgodnie z prognozami, jedynie korekcyjnym odreagowaniem, a powrót niedźwiedzi nastąpił z jeszcze większą siłą. Rozpatrując sytuację z punktu widzenia indeksu WIG, spowodowało to przełamanie kolejnych barier łącznie z istotnym dołkiem z października 1999 roku na wysokości 14 174 pkt. Niewielki zakres przełamania wspomnianego wsparcia oraz skala przeceny stworzyły możliwość wystąpienia kolejnego zwyżkowego odbicia, choć na obecnym etapie nie można jednoznacznie oszacować szans na trwalszą poprawę koniunktury. Na rynku panuje zbyt duża niepewność związana zarówno z sytuacją na giełdach światowych, jak i klimatem inwestycyjnym wynikającym ze stanu i perspektyw rozwoju polskiej gospodarki. W takich warunkach trudno zatem oczekiwać na pojawienie się dużego kapitału (zwłaszcza zagranicznego), który odwróciłby niekorzystną tendencję. Pojawiają się jednak oznaki zmęczenia zniżką, czego przykładem jest nie spotykane od dawna wczorajsze optymistyczne otwarcie i przebieg notowań na GPW oraz pozytywne reakcje giełd europejskich na informację Nokii, która jako jeden z nielicznych producentów telefonów komórkowych nie obniżyła prognozy zysku za I kwartał. Symptomem, dającym szansę na przynajmniej krótkoterminowe podtrzymanie zwyżki, są ponadto dane na temat inflacji w lutym, która wyniosła 0,1%, a licząc rok do roku spadła do 6,6%, wobec 7,4% w styczniu.
Mirosław Stępień
DM PBK SA