Bez wątpienia wczorajsza sesja znacznie uspokoiła nastroje na rynku. Ale zadowolenie z jej przebiegu jest połowiczne. Dużemu wzrostowi indeksu wysoka aktywność inwestorów towarzyszyła tylko przez 2/3 sesji, co spowodowało, że wielkość obrotów nie była zadowalająca. To zapewne rezultat wycofywania się podaży, która skuszona perspektywą wzrostów na amerykańskich rynkach i chwilowym uspokojeniem się sytuacji postanowiła zaczekać na dalszy rozwój wypadków. I chyba najważniejsza obserwacja w kontekście rozpatrywania szans na trwalszą poprawę koniunktury: pomimo dużego wzrostu nie doszło do przebicia żadnego istotnego oporu, co mogłoby potwierdzić wzrastającą siłę rynku. Dlatego też pomimo widocznego pojawienia się na wielu spółkach większego zainteresowania wyrażającego się wzrostem obrotów w ostatnich dniach, za wcześnie jest jeszcze, by decydować się na wejście na rynek, choć należy przyznać, że pokusa jest duża zwłaszcza patrząc na zachowanie się przez ostatnie sesje kursu Optimusa.

To właśnie ten papier jest bohaterem notowań od trzech dni. Wczoraj kolejny raz znacznie wzrósł przy bardzo dużych obrotach, co może wskazywać na to, że część inwestorów uznało obecne ceny za atrakcyjne i postanowiło to wykorzystać do tanich zakupów. Dziś na początku sesji doszło do wymiany dwóch pakietów akcji, w sumie niecałe 550.000 sztuk, co jest bardzo dużą ilością.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu