Po osiągnięciu przez WIG20 poziomu 1318 pkt. rynek nieco się uspokoił, czego rezultatem jest 5 pkt. zwyżka. Biorąc jednak pod uwagę skalę dzisiejszego spadku, który w lokalnym dołku wynosił niecałe 3%, obecne odreagowanie należy uznać za bardzo skromne, tym bardziej, że objęło ono przede wszystkim akcje Elektrimu, które osiągnęły cenę 25,50 zł. Obroty wzrosły do 80 mln zł.

Tak więc w dalszym ciągu znajdujemy się poniżej zamknięcia z 14 lutego, znajdującego się przy 1331 pkt., co jest bardzo negatywnym faktem. Przypatrując się temu, co dzieje się na rynkach zagranicznych widać, że dalsze odreagowanie nie będzie łatwe. Giełdy europejskie pogłębiły spadki. Dzieje się to zapewne pod wpływem notowań kontraktów na amerykańskie indeksy, które po początkowej stabilizacji zaczęły tracić na wartości. Kontrakty na Nasdaq zniżkują o 18 pkt., a na S&P o 6 pkt.

Wśród największych spółek na uwagę zasługuje Mostostal Export. Nie poddaje się on panującej na rynku tendencji spadkowej. Po znacznym wzroście od marcowego dołka na poziomie 4,01 zł nadal utrzymuje się powyżej 4,85 zł, co przy dzisiejszych nastrojach jest bardzo dobrym osiągnięciem. Na razie barierą dla wzrostów okazała się SK-45, więc można przypuszczać, że od rezultatu testu tej średniej będzie zależał dalszy rozwój sytuacji na rynku tego waloru. Przyczyną wyraźnego wzmocnienia notowań ME na tle całego rynku można upatrywać w informacji sprzed kilku dni o nabyciu znacznego pakietu akcji spółki przez fundusze DWS. Ogłosiły one, że chcą być inwestorem finansowym, co może być związane ze spekulacjami na temat wejścia inwestora branżowego. Trudno się spodziewać, by mógł on myśleć o przejęciu spółki po obecnej cenie rynkowej. By było to możliwe musi on zaproponować znacznie więcej (akcje ME są wyceniane przez analityków na około 6 zł).

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu