Wczorajsza sesja przyniosła drugi, kolejny spadek rynku. Jak dotychczas spadki nie są potwierdzane obrotami. Wczoraj wartość obrotów akcjami spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 spadła, aż o ponad 48 . Można takie zachowanie rynku interpretować pozytywnie. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że ostatnie wzrosty dokonywały się głownie siłami kapitału lokalnego, najprawdopodobniej w istotnej części środkami inwestorów instytucjonalnych, w miarę spokojne zachowanie rynku w ostatnich dwóch dniach jest z nim zbieżne. Utrzymywanie się stabilności naszego rynku w oderwaniu od zachowania najważniejszych rynków światowych nie jest jednak stanem naturalnym. Oczywiście nie jest przesądzony dalszy rozwój wydarzeń na rynkach zagranicznych jednak rynki USA, które były motorem wzrostów na większości rynków światowych rynków akcji, przez ostatnie dwa tygodnie, obecnie wykazują tendencję do powrotu do głównych trendów spadkowych. Po ostatnich korekcyjnych wzrostach, które spowodowały wzrost indeksu NASDAQComp. o 30 ponownie pojawiły się negatywne rekomendacje wydawane przez czołowe banki inwestycyjne dotyczące spółek będących wyznacznikami dla rynku technologicznego Intela, Oracla. Nie jest więc wykluczony powrót do trwalszych spadków. Z czynników globalnych nie należy lekceważyć obaw o dalszy rozwój wydarzeń na Argentyńskim rynku finansowym. Ostatnie obawy o skokowa dewaluację lokalnej waluty mogą znaleźć odbicie na wszystkich rynkach wschodzących. Wzrost ryzyka inwestycyjnego w krajach zaliczanych do tej grupy może spowodować pogorszenie się sytuacji na GPW. Zbliżające się posiedzenie RPP może rozbudzać nadzieje inwestorów. Jednak należy być ostrożnym w ocenie skali decyzji i jej skutków dla polskiej gospodarki i GPW.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać kolejnych spadków.