Można być zadowolonym z przebiegu wczorajszej sesji na naszym rynku. Przyniosła ona spokojny wzrost przy wyraźnym wzroście obrotów. To pozwoliło na ukształtowanie formacji gwiazdy porannej, która jest bardzo dobrą podstawą do podjęcia próby kolejnego ataku na opór w postaci 1500 pkt. dla WIG20. Jego przebicie wydaje się w obecnej chwili najważniejszym zadaniem dla byków, którego wykonanie powinno zagwarantować kontynuację, rozpoczętych na początku kwietnia, wzrostów.
Brak jest na razie negatywnych sygnałów, świadczących o osłabieniu wzrostowej tendencji, choć nieco niepokojący jest niewielki cień u góry korpusu wczorajszej świecy. Brak jest też negatywnych dywergencji na dziennych oscylatorach, zatem można traktować obecne ochłodzenie koniunktury jako przejściowe. Bardzo dobrym sygnałem jest przecięcie od dołu SK-45 przez SK-15. To potwierdza przebywanie indeksu w średnioterminowym trendzie wzrostowym.
Wygląda więc na to, że pytanie obecnie brzmi raczej kiedy, niż czy opór zostanie przebity. I w tym kontekście wiele zależy od sytuacji na światowych parkietach. Nie widać tam na razie wyraźnych oznak słabości, choć utworzona wczoraj na DJIA świeca wskazuje na problemy indeksu z pokonaniem wysokości poprzedniego szczytu. W przypadku Nasdaqa czarny korpus nie przekroczył połowy poprzedniej świecy, więc nie ma większych powodów do niepokoju.
Trudno przewidzieć, jaki wpływ na rynek będzie miała perspektywa długiego weekendu. Można przypuszczać, iż zaowocuje ona obniżeniem aktywności inwestorów w najbliższych dniach.
Krzysztof Stępień