Środowa sesja przyniosła drugi kolejny wyraźny spadek WIG20. Na zamknięcie notowań wartość indeksu wyniosła 1379 pkt. i była niższa niż we wtorek o 28 pkt. Po odbiciu od spadkowej linii trendu na wykresie ukształtowała się luka bessy i czarna świeca. Na dodatek spadkowi notowań towarzyszył zdecydowany wzrost obrotów, co sprawia, że wykres indeksu WIG20 po prostu nie wygląda dobrze dla posiadaczy akcji. Niedźwiedziom udało się przełamać wsparcie, jakie na wysokości 1385 pkt. wyznaczała połowa dużej białej świecy z zeszłego tygodnia. Sygnałem sprzedaży będzie dla mnie zamknięcie notowań poniżej 1362 pkt., gdzie znajduje się dołek z 9 maja. Z punktu widzenia analizy trendu dopiero spadek poniżej 1317 pkt. będzie wskazywał na zakończenie korekty i powrót do trendu głównego. Szukając kolejnego wsparcia trzeba będzie wrócić do koncepcji kanału spadkowego, którego dolne ograniczenie zbliża się do 1100 pkt.

Ten scenariusz przestanie być aktualny, jeśli bykom uda się doprowadzić do przełamania spadkowej linii trendu poprowadzonej przez szczyty z lutego i kwietnia, która znajduje się na wysokości 1415 pkt. W takim wypadku WIG20 utrzyma się w trendzie bocznym, co otworzy drogę do ataku na szczyt, znajdujący się na poziomie 1500 pkt.

Tomasz Jóźwik

Analityk PARKIETU