Wczorajsze spadki na NYSE oraz lokalne wykupienie krajowego rynku skłoniły dziś wielu graczy do realizacji zysków. Przebiega ona jednak stosunkowo spokojnie, widać wyraźnie, że mamy do czynienia z sytuacją zmiany liderów. Podczas gdy korygują się KGHM i Pekao to dziś indeksy ratuje PKN (czekanie na wiadomość z OMV) i wreszcie TPSA.
Wzrosty zatrzymały się w okolicach ważnego poziomu oporu, stanowi go lokalny szczyt sprzed miesiąca. Coraz bliżej znajduje się również linia długoterminowego trendu spadkowego. Widać więc, że w najbliższym czasie rynek czekać będzie poważny test. Szczególnie od testu linii trendu dużo będzie zależeć. Przełamanie jej na wysokim wolumenie postrzegałbym jako ważny sygnał techniczny.
Nienajlepsze informacje napłynęły z Niemiec. Wzrost PPI w korelacji ze słabnącą dynamiką wzrostu gospodarczego to zdecydowanie złe informacje. Nastroje poprawił dopiero wynik kwartalny Deutsche Telekom, który okazał się lepszy od oczekiwań analityków. Wynikał on przede wszystkim z osiągnięć T-Mobile.
Praktycznie obojętnie przyjęły rynki informacje o pozostawieniu stóp procentowych w strefie euro bez zmian.
Obecnie największą zagadkę stanowi to, jak dalej przebiegać będzie korekta. Można oczekiwać, że wiele zależeć będzie od rozwoju sytuacji w USA. Dzisiejsze notowania kontraktów na amerykańskie indeksy pokazują, że za oceanem indeksy spadną. Mimo wszystko nasz rynek demonstruje naprawdę dużą siłę i wyczekiwanie na głębsze spadki może się okazać błędna strategią. Widać bowiem wyraźnie, że spory popyt wykorzystuje niewielkie nawet obniżki do powiększania zaangażowania w wybrane akcje.