Podczas pierwszej sesji w tygodniu nie została wyjaśniona sytuacja w segmencie spółek o największej kapitalizacji. Brak sesji w Stanach Zjednoczonych tylko sprzyjał uspokojeniu, obserwowanemu w poniedziałek na parkiecie blue-chipów. Wprawdzie świeca o wyglądzie szpulki została ukształtowana niżej niż poprzednie, jednak wciąż aktywność strony podażowej nie doprowadziła do przełamania wsparcia w postaci krótkoterminowej i średnioterminowej średniej kroczącej, znajdujących się na wysokości 1 445 pkt. Pokonanie tego wsparcia otworzy drogę niedźwiedziom ku poprzednim minimom lokalnym, jednak aby do tego doszło strona podażowa musi najpierw sprowadzić indeks poniżej strefy 1 450?1 460 pkt.
Poniedziałkowe spadki potwierdziły sygnały wygenerowane przez oscylatory szybkie przed dwoma dniami. Wolumen spadł wyraźnie, wskazując na spadek potencjału strony popytowej. Długoterminowa średnia krocząca na poziomie 1 510 pkt wydaje się obecnie barierą trudną do sforsowania przez byki.
Żadna ze stron uczestniczących w wymianie nie dysponuje znaczną przewagą, toteż najprawdopodobniej rynek będzie poruszał się w trendzie horyzontalnym, a taka sytuacja jest niepożądana ani przez posiadaczy akcji ani posiadaczy gotówki.
Marcin T. Kuchciak
Analityk PARKIETU