Z kilku powodów można przypuszczać, że dzisiejsza sesja dostarczy o wiele więcej emocji, niż dwie poprzednie. Dziś poznamy decyzję RPP odnośnie poziomu stóp procentowych. Chociaż rynek nie spodziewa się ich obniżenia, to nawet jeśli taka decyzja zapadnie, może to spowodować chwilową negatywną reakcję. W przypadku mniej prawdopodobnym, w razie obniżki rynek powinien odpowiedzieć wzrostami. Wczoraj pojawiły się większe o 50 obroty, niż dzień wcześniej. To także przyczyni się do ożywienia rynku, bo albo popyt będzie nadal aktywny i utrzyma WIG20 w konsolidacji, albo do działania przystąpią ci, którzy wczoraj kupowali, licząc na wyjście z niej górą. No i wreszcie sesje na rynkach w USA, gdzie w przypadku Nasdaqa doszło do wyraźnego pogłębienia korekty i przełamania bariery 2.200 pkt., wyznaczonych przez podstawę świecy z 21 maja. To każe spodziewać się dalszych spadków, przynajmniej do 2,150 pkt., gdzie przebiega obecnie linia prowadzona po zamknięciach z 24 kwietnia i 14 maja. Tą korektę można traktować jako ruch powrotny do przełamanej linii trendu spadkowego, wyprowadzonej ze szczytu z września 2000 r., więc nie daje ona jeszcze powodów do zaniepokojenia w dłuższym terminie. Zwłaszcza, że z gospodarki napływają nadal dobre informacje (patrz: dane o wydatkach konsumpcyjnych, dochodach osobistych i nastrojach konsumentów).
U nas WIG20 cały czas pozostaje w konsolidacji pomiędzy 1473 pkt., wyznaczone połową świecy z 22 maja i 1995 pkt. opisanych przez ostatni szczyt. Przebicie na zamknięciu którejś z tych wartości należy traktować jako krótkoterminowy sygnał określający po której stronie rynku należy się znajdować.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu