Ostatnia sesja dowiodła, że strona popytowa nie zamierza oddać inicjatywy niedźwiedziom. Początek dnia nie był wprawdzie imponujący, gdyż indeks zmagał się z opadającą długoterminową linią wsparcia, przebiegającą obecnie na wysokości 975 pkt., jednak w miarę upływu czasu kontrolę nad rynkiem spółek o średniej kapitalizacji zaczęła przejmować strona popytowa. Efektem aktywności byków jest biała świeca o długim korpusie. Nie dość, że w czwartek zostało obronione wspomniane wsparcie, to dodatkowo doszło do przełamania krótkoterminowej średniej kroczącej. Tym samym zostało oddalone niebezpieczeństwo dominacji strony podażowej. Do trwalszych wzrostów wciąż jednak brakuje pokonania poprzedniego szczytu lokalnego z 26 kwietnia br. (995 pkt.). Przełamanie tego maksimum umożliwi test lutowego wierzchołka (1030 pkt.).

Podstawowe indykatory podążają za indeksem. Na próżno szukać dywergencji, przekonujących o nadejściu odwrotu trendu. Sygnał sprzedaży, wygenerowany przez CCI trzy sesje temu okazał się mylny. Układ średnich kroczących jest typowy dla rynku byka po raz pierwszy od lipca ubiegłego roku. Wówczas taki układ sygnalizował jedynie tymczasową poprawę koniunktury. Jak będzie tym razem?

Marcin T. Kuchciak

Aalityk PARKIETU