Wczorajsza sesji praktycznie nie wnosi nic nowego do sytuacji w jakiej od ponad dwóch miesięcy znajduje się nasza giełda. Główny miernik koniunktury (wykres1) wciąż pozostaję w strefie konsolidacji przypominającej swym wyglądem trójkąt zwyżkujący. W takiej sytuacji z decyzjami inwestycyjnymi lepiej wstrzymać się do momentu wybicia z formacji. Za sygnał kupna uznam wzrost indeksu ponad 1500 pkt., a wtedy spodziewałbym się szybkiego dotarcia WIG20 do 1560 pkt. gdzie znajduję się linia głównego trendu spadkowego. Od testu tej bariery będzie zależała koniunktura w trochę dłuższym terminie. Wzrost powyżej 1560 pkt. (tutaj jednak obowiązkiem będzie wyraźna zwyżka wolumenu) uznam za sygnał silnego rynku byka, którego zakończenia będę oczekiwał nie niżej niż w strefie 1750 ? 1850 pkt. Z drugiej strony spadek poniżej 1410 pkt. będzie zwiastunem zniżki do minimum 1300 pkt. W obecnej sytuacji ciężko opowiedzieć się za konkretnym kierunkiem wybicia, ja jednak większe prawdopodobieństwo realizacji daję scenariuszowi pierwszemu (optymistycznemu). Podstawowe sygnały, które w moim mniemaniu pozwolą na średnioterminowe wzrosty to po pierwsze wyraźny trend wzrostowy na wykresie wskaźnika akumulacja/dystrybucja (wykres2), co w połączeniu z trendem bocznym na parkiecie świadczy o akumulacji ?szerokiego rynku?. Drugi istotny sygnał przemawiający za wzrostami to wygląd indeksu cenowego dla całej giełdy (wykres3). Tutaj po silnych wzrostach z przełomu marca i kwietnia mamy do czynienia z korektą, która co jest bardzo ważne odbywa się już ponad główna linią trendu spadkowego. Ponieważ brakuje jeszcze jednego dołka ciężko określić czy na wykresie pojawi się flaga, czy chorągiewka, bardzo prawdopodobne jest jednak to, że wybicie nastąpi górą, a wtedy przystanku należy oczekiwać dopiero w okolicy 12500 pkt.
Istotnych sygnałów nie widać na wskaźnikach technicznych (wykres4). Wprawdzie linie kierunkowe i MACD wygenerowały w piątek zalecenie sprzedaży, jednak odbywa się w trendzie bocznym sygnalizowanym przez ADX, co powoduje, że indykatory te stają się nieprzydatne (mogliśmy się o tym przekonać już kilka razy w ciągu ostatnich trzech miesięcy). Nic nowego nie wnoszą też oscylatory. RSI od dłuższego czasu porusza się blisko poziomu równowagi, a Stochastic broni się przed spadkiem w pobliżu obszaru wyprzedania. Wskaźnik na który warto zwrócić uwagę to średni zakres zmian (ATR). 14 sesyjna średnia tego wskaźnika widoczna na wykresie (wykres5) osiąga najniższe wartości od około 18 miesięcy. Świadczy to o tym, że zmienność wyliczana na podstawie maksymalnej wartości (jednej z trzech):
- odległość od dzisiejszego maksimum do dzisiejszego minimum,
- odległość od dzisiejszego maksimum do wczorajszej ceny zamknięcia,
- odległość od dzisiejszego minimum do wczorajszej ceny zamknięcia,