Po ponownym zejściu WIG20 do 1320 pkt. przez pewien czas trwała niepewność, czy uda się utrzymać poziom dzisiejszego minimum. Jednak po półgodzinnej stabilizacji indeks podążył w górę, co znacznie oddala groźbę przyspieszenia i pogłębienia spadków w dniu dzisiejszym. Zwiększa się też prawdopodobieństwo wystąpienia na najbliższych sesjach korekty ostatnich spadków, ale taka szansa to zbyt mało, by stanowić powód do angażowania się w akcje. W konsekwencji ubiegło-tygodniowych sesji musimy mówić, że kupowanie w obecnej chwili jest próbą łapania lokalnego dołka.

Trzeba powiedzieć, iż nie wszystkie spółki dziś tracą na wartości. W wyniku jednej dużej transakcji opiewającej na ponad 150.000 sztuk o 5% rośnie kurs Mostostalu Gdańsk. Na przestrzeni ostatnich tygodni takie nagłe skoki wolumenu zdarzały się już kilkakrotnie, a towarzyszy temu stopniowy wzrost kursu. Jeszcze w połowie marca akcje były wyceniane na nieco powyżej 12 zł, obecnie jest to już blisko 17 zł. Jeśli ten wzrost utrzyma się do końca sesji oznaczać to będzie wybicie powyżej szczytów z listopada 2000 r. i kwietnia b.r., co może stanowić impuls do podtrzymania wzrostowej tendencji na rynku tych walorów. To, co najbardziej do nich zniechęca, to bardzo chimeryczna wartość obrotów, która zazwyczaj jest niska, ale są sesje, kiedy gwałtownie rośnie. Dzieje się tak w wyniku umówionych zapewne transakcji, które zaciemniają aktualny obraz rynku.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu