Ostania sesja przed kolejnym długim weekendem nie obfitowała w emocjonujące wydarzenia. WIG20 wzrósł o 0,2%, do 1334 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych spadły do zaledwie 184 mln zł. Obawy o zwiększenie tegorocznego deficytu budżetowego oraz o realizację zakładanych wpływów z prywatyzacji na razie skutecznie studzą zapał strony popytowej.
W środę przez większą część sesji dominowały wzrosty. Przed południem główny indeks osiągnął 1359 pkt. (+2,1%). Poźniej jednak wszedł w fazę korekty. Tuż przed zamknięciem WIG20 znajdował się już poniżej wtorkowego zamknięcia, a ściągnął go w dół przede wszystkim Elektrim, który w tym czasie tracił na wartości prawie 3%. Ostatecznie jednak strona popytowa zdołała ?wyciągnąć? na koniec sesji indeks o kilka punktów w górę. Elektrim zakończył notowania z 1,8-proc. stratą. Do końca sesji nie nadeszły żadne wiadomości ze spółki, gdzie kolejny raz na obradach spotkała się rada nadzorcza. Największe obroty zanotowano na papierach Telekomunikacji Polskiej (43 mln zł), które zyskały na wartości 1,9%.
Najwięcej emocji wzbudził Optimus. Zapowiedź poprawy wyników finansowych w II kwartale wystarczyła do 5,5-proc. wzrostu jego kursu. Pozostałe spółki z sektora teleinformatycznego zaprezentowały się znacznie słabiej. Ostanie spadki odreagowały Prokom (+2,8%) i Interia (+2,1%). O 1,4% zniżkował Softbank. Nieudana oferta Areny mogła wpłynąć na znaczną przecenę inwestującego w przedsięwzięcia internetowe MCI (-7%).
Tym razem najsłabszym sektorem okazały się banki. Po niespodziewanym wtorkowym wzroście o 1,4% kurs skorygował Pekao.
Dariusz Jarosz