Wartość kontraktu niewiele zmieniła się na ostatniej sesji, przez co nadal na rynku panuje duża niepewność. Z jednej strony mamy silne wsparcie w postaci kwietniowego dołka tuż powyżej 1300 pkt., a z drugiej ? przełamane zostało jednym ruchem kilka ważnych wsparć, co odsuwa na plan dalszy wzrostowe scenariusze. Podczas środowej sesji widać było duże problemy kontraktu już przy pierwszym ważniejszym oporze wyznaczonym przez zamknięcie z ubiegłego piątku. To właśnie na jego wysokości zostało ustanowione maksimum dla serii czerwcowej, a w przypadku serii wrześniowej nie doszło nawet do zakrycia w całości ostatniej luki cenowej. To ewidentne przykłady obrazujące słabość i kruchość podejmowanych prób wzrostów.

Co więcej, mogą one bardzo szybko się zakończyć z tego względu, że kontrakt balansuje w zasadzie tuż powyżej ostatniego ważnego wsparcia, którego przełamanie doprowadzi zapewne do znacznego przyspieszenia spadków. Warto zwrócić uwagę na to, iż cień ostatniej świecy wypadł dokładnie na przełamanej linii równoległej do tej, prowadzonej po kwietniowych szczytach, a zaczepionej w punkcie majowego minimum. To rodzi podejrzenia o zakończenie ruchu powrotnego i stwarza duże zagrożenie powrotem do spadków już na najbliższych sesjach. Wybicie powyżej 1371 pkt. zminimalizuje szanse na realizację takiego wariantu i otworzy drogę do wzrostów w kierunku 1440 pkt., wyznaczonych linią łączącą szczyty z końca maja.

Krzysztof Stępień

PARKIET