Rynek nasz reagował będzie dwie sesje silnych spadków za Oceanem. Nie pomogły dane o nieznacznym spadku cen produkcji (PPI), które wzrosły w maju o 0,1% (spodziewano się wzrostu +0,3%). Core PPI (odliczając ceny żywności i energii) wzrósł o 0,2% - zgodnie z oczekiwaniami analityków. Wpływ na zachowanie amerykańskich indeksów miały rozczarowujące wyniki podawane przez kolejną grupę spółek co przyniosło falę wyprzedaży ich akcji. Dziś kolejna seria amerykańskich danych makro, które będą bacznie śledzone przez cały świat. Jeśli dane będą lepsze od oczekiwanych jest szansa na odreagowanie ostatnich, znacznych spadków.
Nasz rynek powinien otworzyć się na spadku. Wysoka strata skonsolidowana Elektrimu nie będzie pozytywnie wpływać na notowania tej spółki. Możliwe jest więc ponowne testowanie okolic poziomu 1300 pkt. W dalszej części sesji dużo zależeć będzie od amerykańskich danych makro (począwszy od g.14,30 ? CPI, później g. 15,15 produkcja przemysłowa). Początkowe spadki mogą być okazją do spekulacyjnych zakupów wybranych walorów.
Na początku sesji oczekujemy spadków, później spodziewamy się stabilizacji, bądź poprawy notowań w oczekiwaniu na amerykańskie dane makro.