Ostatnie sesje nieco poprawiły techniczny obraz TechWIG-u. Po wypełnieniu zasięgu spadków wynikających z realizacji kwietniowo-majowej formacji trójkąta doszło w piątek do przełamania linii trendu spadkowego, łączącej kolejne szczyty począwszy od 29 maja. Towarzyszył temu wyraźny wzrost obrotów, co nakazuje przywiązywać do tego faktu duże znaczenie. Poniedziałkowe notowania potwierdziły to pozytywne spostrzeżenie. Ich otwarcie można potraktować jako ruch powrotny do wspomnianej linii, a przewagę byków w dalszej części dobrze obrazuje wysoka biała świeca. Jej połowa oraz podstawa znajdujące się na wysokości odpowiednio 812 i 801 pkt. stanowią najbliższe wsparcia. Mogą okazać się one potrzebne, bo indeks dotarł do ważnych oporów. Brak sukcesu przy ich testowaniu grozi ochłodzeniem koniunktury.

O poprawie sytuacji możemy mówić tylko w krótkim terminie, bo zarówno układ średnich, jak i najważniejszych oscylatorów pozostaje negatywny. Ale warto zwrócić uwagę na wykres tygodniowy, gdzie widać, że MACD nadal pozostaje powyżej swojej linii sygnalnej, a RSI oraz Ultimate nie potwierdzają ostatniej fali spadkowej. To niesie w sobie zalążek nadziei, iż okaże się ona w rzeczywistości mniej groźna i łatwiejsza do odrobienia, niż może się to w obecnej chwili wydawać. Kluczowym punktem dla zmiany wizerunku TechWIG w dłuższym terminie jest 860 pkt., gdzie mamy majowy dołek i 50% zniesienie zniżek, trwających od czterech tygodni.

Krzysztof Stępień

analityk PARKIETU