Wtorkowa sesja była wręcz odwrotnością poniedziałkowej. Właściwie od samego początku na parkiecie przeważali sprzedający, nie pozwalając nawet na chwilowe dojście do głosu byków. Trudno wyrokować, co może stać się na rynku w średnioterminowej perspektywie. Impet zniżki wyraźnie osłabł, co widać na ADX. Dopóki wskaźnik ten nie będzie poruszał się w wyraźnym trendzie wzrostowym, otwieranie pozycji będzie wiązało się z dużym ryzykiem.
Moim zdaniem, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ponowne zejście kontraktów do wsparcia na poziomie 1255?1260 punktów. Od tego testu będzie zależeć koniunktura w najbliższych dniach. Jego obrona spowodowałaby wejście rynku w trend boczny, natomiast przebicie ? spadki co najmniej do 1200 punktów. Chociaż ciąg dalszy bessy wydaje mi się bardziej prawdopodobny, sugerowałbym raczej wstrzymanie się z podejmowaniem pochopnych decyzji do czasu jednoznacznego pokonania wspomnianej bariery. RSI nie zdołał dotrzeć nawet do poziomu równowagi, co również przemawia za słabością rynku.
Piotr Zrobek
analityk